Skutery tego śniegu oczywiście nie zniszczyły. Można dyskutować na temat wpływu hałasu i spalin na otoczenie.
Jeśli jednak wyobrazimy sobie nawet przepis zezwalający na wjazd na połoniny zimą, to ... nie będzie sensu tam wchodzić, bo przyjemności z oglądania widoków nie będzie żadnych.
Choćby ze względu na hałas.
Ilu miłośników tego "sportu" chciało by tam wjechać?
Po drugie, są to miejsca o dużym natężeniu ruchu pieszego.
Prędzej, czy później do zaczęło by dochodzić do wypadków.
Po trzecie, panie Skyrafale, to demagogia, by w rozjeżdżaniu przyrody upatrywać zbawienia, bo przynajmniej ci ludzie nie kradną, czy nie mordują.
Ludzie mają obowiązek przestrzegać prawa i łaski nikt nie robi, że żyje uczciwie.
Oczywiście rolą państwa jest wspomagać w tworzeniu warunków dobrego życia, więc nikt nie zabrania im rozwijania swoich pasji motoryzacyjnych, tylko nie pozwala tego robić w każdym miejscu.
Niechaj szaleją na swych maszynach na terenach byłych poligonów, przygotowanych trasach itp.
Niestety u nas gęstość zaludnienia jest 10 razy większa niż w Norwegii, więc musimy dbać o teren znacznie bardziej. Inaczej staniemy się szybko krajem jak Holandia, gdzie park narodowy jest parkiem rozrywki z asfaltowymi alejkami.


Odpowiedz z cytatem