Walisz jak z armaty do wróbla. Nie da się znaleźć racjonalnych argumentów na uzasadnienie silników w lesie - hajże lecieć na innych - oni są winni, to my tez możemy. Wycinanie lasów, traktory w lesie, strażnicy na motorach. Tak daleko nie zajedziecie, panowie kładowcy.
Nie da się argumentów znaleźć, ponieważ NIE MA racjonalnego powodu, żeby kłady i motory mogły po lasach jeździć. Kiedykolwiek. Tym bardziej po PNach i Parkach Krajobrazowych.
Ode mnie EOT. Sprawa zamknięta.