Wobec Wenhrinów, Rusinów Szlachtowskich w pełni zgodzę się. Jeżeli zaś chodzi o Łemkowszczyznę to nie. Podzieliłabym ją na pół. Zamieszańcy. Zaraz sprawdzę.
Wziełabym pod uwagę jeszcze jedną rzecz. Nazwijmy to roszczenia terytorialne części naukowców ukraińskich. Oni widzą granicę wpływów księstw ruskich gdzieś tam pod Krynicą.



Odpowiedz z cytatem