OK. Piotrze.
"Połoniny 04" Andrzej Potocki "Bieszczady-Marek Motak wyd.II PASCAL"
str. 102
" Z tak dyletanckim opracowaniem nie miałem już dawno do czynienia.Okazuje się, ze ranga wydawnictwa ma się nijak do zawartości merytorycznej przewodnika. Pan Motak zamotał się i to bardzo. A oto kilkadziesiąt z setek napisanych przez niego głupstw:"
Pan Potocki wymienił ich 57. Nieźle bawiłam się czytając komentarze Jędrzeja.
Jeszcze bardziej bawiły mnie cytowane fragmenty. Polecam lekturę "Połonin".
Mam tylko dwa przewodniki PASCALA: "Słowację" Wiesławy Rusin i "Bieszczady przewodnik rowerowy" Piotra Szechyńskiego.
" Słowacja" str 247 Narodny Park Poloniny.
" W borach głównie bukowych i bukowo-jodłowych, żyją rzadkie gatunki zwierząt, m.in. wilki, rysie, niedźwiedzie, łosie i wydry, orły skalne, a nawet żubry"
Nie ma czegoś takiego jak bory bukowe. Bór to las iglasty lub mieszany. Są bory jodłowe, sosnowe, mieszane, nawet bażynowe ale nie ma bukowych.
Co to są bory bukowo-jodłowe? Po raz pierwszy spotykam się z takim określeniem. Sprawdziłam też w monografiach bieszczadzkich i w zbiorowiskach leśnych. Oczywiście, nie znalazłam czegoś takiego.
Łosie w parku Połoniny. Kilka lat temu zaskoczyło mnie to sformuowanie. Zadzwoniłam do Dzikiej Przyrody. Naukowiec stwierdził, że po raz pierwszy o czymś podobnym słyszy ale jak to naukowiec sprawdzi. Zapytałam się kolegi myśliwego właściela muzeum łowiectwa. Był wykład o próbach osiedlenia łosia ale w worku bieszczadzkim. Zagadnęłam innego Kolegę z BdPN. I to było: Chryste Lucynka coś ty znowu wymyśliła. Musiałam przynieśc przewodnik aby udowodnić, że nie kpię w żywe oczy. Nie muszę mówić, że autorka pomyliła jelenie z łosiami.
Co to są orły skalne? Na dzień dzisiejszy polska nauka o nich nie słyszała. Być może chodzi o orły przednie ale to tylko moje przypuszczenie.
Te wydry daruję. A niech sobie wędrują po borach bukowych.
Nie rozumiem. Kiedy określiłam, przewodnik Rewasza pseudo-przewodnikiem. Podzielam zdanie większości, że na dzień dzisiejszy jest najlepszym źródłem informacji jeżeli chodzi o Bieszczady i Pogórze Przemyskie. Niestety są tam także błędy. Z tego co orientuję się mają być poprawione.
Jako czytelniczka przewodnika chcę mieć rzetelne informacje.Czy to zbyt duże wymagania? Nie interesuje mnie to czy autor ma zielone pojęcie o geografii, geologii, biologii czy też go nie ma.
Jeszcze jedno. Jest tylko jeden obowiązujący podziłą geograficzny naszego kraju. Dokonał go Kondracki. Uczą się go już dzieci w podstawówce.



Odpowiedz z cytatem
