To to jest jakaś totalna bzdura.
Akurat wiem, jaki kolor ma ten nagrobek ;-) ale wymaganie na egzaminie takich rzeczy to IMHO paranoja.
Inna sprawa, że ode mnie też wymagano opowieści jaki obraz jest w głównym ołtarzu w Trstenie (pytano tego w autokarze przed kościołem), ale to było przed egzaminem, w trakcie kursu a nie na samym egzaminie.
Na egzaminie pytano normalnie - zakres wiedzy o kilkaset procent większy od tego co się na co dzień przekazuje wycieczce, ale nie wymaga się cudów.
Wchodząc do kościoła o opowiadając o jego wystroju widzi się ów nagrobek. I wtedy można np. zapytać "czyj to nagrobek".
Poza tym jednostkowy błąd nie jest nigdy powodem do oblania.
Oj, zaiste dziwne rzeczy dzieją się w tej komisji rzeszowskiej.
Co do podziału geograficznego Karpat.
Kondracki nie jest ani jedyny, ani też zdecydowanie nie jest najnowszy.
Komentarz w "Wikipedii" oddaje to co jest istotne:
Dużo nowsza od regionalizacji Kondrackiego jest np. ta, na której opierają się Słowacy w odniesieniu do swoich gór.Poniższa regionalizacja fizycznogeograficzna Karpat została opracowana przez Jerzego Kondrackiego (Karpaty, 1989, Warszawa: WSiP ISBN 83-02-04067-3). Nie jest to ani jedyna, ani też ogólnie przyjęta regionalizacja Karpat i ich części - w poszczególnych krajach "karpackich" funkcjonują inne regionalizacje. Regionalizacja Kondrackiego jest natomiast regionalizacją najczęściej stosowaną w Polsce.
I teraz - na czym sie opierać - na Kondrackim czy na nowszej regionalizacji słowackiej ?
No i w końcu ostatnia sprawa - sama często korzystam z przewodników wybierając się np. do Rumunii lub dawniej do Włoch
Przyznam szczerze - głownie obchodziły mnie informacje jak dojechać w jakieś konkretne miejsce, gdzie można zaparkować, gdzie można coś zjeść i nie zatruć się przy tym, gdzie można liczyć na w miarę przyzwoity i tani nocleg.
Pisze o podróżowaniu indywidualnym.
Zazwyczaj już w domu przed wyjazdem opracowuję sobie dokładny plan wyjazdu i wtedy korzystam z co najmniej kilku przewodników oraz z Internetu, Pascal jest najlepszy jeśli chodzi o informacje praktyczne.
Potem drukuję sobie i powielam tylko wybrane strony.
Oczywiście informacje o zabytkach są bardzo ważne - w Rumunii przeważnie czytaliśmy je sobie głośno z przewodnika (no chyba ze był z nami Kuba, wtedy on opowiadał o cerkwiach ;-) )
Pozdrowienia
Basia



Odpowiedz z cytatem