Cytat Zamieszczone przez marti Zobacz posta
zaatakowal mojego kolege w bieszczadach. byl to pojedynczy osobnik, ktory zablokowal przejscie mojemu koledze, niechcial go przepuscic by mogl isc dalej, ale wszystko skonczylo sie dobrze:)


Zarąbista historia.

Napisz więcej szczegółów koniecznie.

A gdzie mu to przejście zablokował? I dlaczego nie mógł żubra ominąć?
A jakich argumentów kolega używał, by ten go jednak puścił?
A co oznacza, że go zaatakował?
I co oznacza ten happy end? Kolega go przekonał/pokonał?

Pozdrawiam i czekam na szczegóły:)