A gdzie tu atak na myśliwych? Czyżby odstrzału dokonali nie myśliwi tylko Dyrektor Ochrony Środowiska? Nie chodzi zresztą o to kto strzelał, lecz na jakich to się odbywa zasadach tzn. dlaczego najpierw nie odstrzelono żubrów ze stada, z którego pochodziła chora samica tylko z całkiem innego. Może np. dlatego, że gdyby się okazało, że właśnie z tego stada byłyby odstrzelone zdrowe żubry to już nie bardzo można by strzelać do żubrów z innych stad, a tak te zdrowe są już odstrzelone (więc mówi się trudno), a ze stada „Stuposiańskiego” pewnie jeszcze trzeba będzie odstrzelić żeby sprawdzić. Ja tego nie wiem i w związku z tym pytam dlaczego zrobiono to tak a nie inaczej? Czy taka zgoda "W związku ze stwierdzonym przypadkiem gruźlicy u jednego z bieszczadzkich żubrów Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska podjął decyzję odstrzale sześciu osobników w celu dokonania szczegółowych badań i oceny stopnia zagrożenia epidemią dla wszystkich bieszczadzkich stad, liczących dziś około 300 osobników." oznacza, iż można odstrzelić dowolne sześć żubrów żyjących na terenie Bieszczadów, czy jednak są jakieś bardziej szczegółowe wytyczne? Może ktoś wie, może zechce rozjaśnić – do takich celów m. in. służy Nam to forum.



Odpowiedz z cytatem