Lepiej, lepiej.

Kiedyś, byłem jednym z pasażerów, przepłoszyliśmy stado. Widok był piękny - kilkanaście sztuk w galopie (one galopują, czy robią cóś innego?).

Ale trauma pozostała równiez u mnie. Od tamtego lata nie wjeźdżam sprzętem motorowym do żadnego lasu.
Do czego również zachęcam:)

Pozdrawiam:)