Cytat Zamieszczone przez vm2301 Zobacz posta
Lepiej, lepiej.

Kiedyś, byłem jednym z pasażerów, przepłoszyliśmy stado. Widok był piękny - kilkanaście sztuk w galopie (one galopują, czy robią cóś innego?).

Ale trauma pozostała równiez u mnie. Od tamtego lata nie wjeźdżam sprzętem motorowym do żadnego lasu.
Do czego również zachęcam:)

Pozdrawiam:)
Mój syn też miał w zeszłym roku spotkanie z żubrem. Jechał samotnie rowerem, tą drogą wzdłuż Sanu o której było 2 dni temu w innym wątku (w górę Sanu).

Było już pod wieczór, zapadał zmrok - no i właśnie na drogę wylazł mu pojedynczy żubr.
Obaj sie przestraszyli. Zdążył pstryknąć mu zdjęcie, ale wyszło bardzo marnie, bo było ciemnawo.

Jak znajdę w czeluściach swojego dysku - to wstawię.

Pozdrowienia

Basia