Pokaż wyniki od 1 do 10 z 253

Wątek: Śladami bieszczadzkich żubrów

Mieszany widok

  1. #1
    marti
    Guest

    Domyślnie Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów

    Cytat Zamieszczone przez żubr Zobacz posta
    Lucyno...zanim napiszesz cokolwiek w tym temacie zaczerpnij najpierw wiedzy...bieszczadzką populację żubra można podzielić na dwie subpopulacje: wschodnią i zachodnią...a całość tak by było śmiecznie jest częścią metapopulacji karpackiej...w Nadl. Brzegi Dolne od dobrych 8 lat nie ma żubrów...i prosił bym o nie powtarzanie bzdurek o tym, że żubr może być groźny dla człowieka...a co do tego gdzie go można spotkać to: "żubr występuje w puszczy"
    Tylko z opowisci wiem, ze Zubr zaatakowal mojego kolege w bieszczadach. byl to pojedynczy osobnik, ktory zablokowal przejscie mojemu koledze, niechcial go przepuscic by mogl isc dalej, ale wszystko skonczylo sie dobrze:)

  2. #2
    Bieszczadnik
    Na forum od
    01.2006
    Postów
    1,823

    Domyślnie Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów

    Cytat Zamieszczone przez marti Zobacz posta
    zaatakowal mojego kolege w bieszczadach. byl to pojedynczy osobnik, ktory zablokowal przejscie mojemu koledze, niechcial go przepuscic by mogl isc dalej, ale wszystko skonczylo sie dobrze:)


    Zarąbista historia.

    Napisz więcej szczegółów koniecznie.

    A gdzie mu to przejście zablokował? I dlaczego nie mógł żubra ominąć?
    A jakich argumentów kolega używał, by ten go jednak puścił?
    A co oznacza, że go zaatakował?
    I co oznacza ten happy end? Kolega go przekonał/pokonał?

    Pozdrawiam i czekam na szczegóły:)

  3. #3
    marti
    Guest

    Domyślnie Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów

    Cytat Zamieszczone przez vm2301 Zobacz posta


    Zarąbista historia.

    Napisz więcej szczegółów koniecznie.

    A gdzie mu to przejście zablokował? I dlaczego nie mógł żubra ominąć?
    A jakich argumentów kolega używał, by ten go jednak puścił?
    A co oznacza, że go zaatakował?
    I co oznacza ten happy end? Kolega go przekonał/pokonał?

    Pozdrawiam i czekam na szczegóły:)
    Tak, napewno duzo w tym prawdy co mowi Jabol.Prawdopodobnie byl to rewir Zubra i nie chcial mojego kolegi przepuscic. z tego co pamietam jak kolega mi opowiadal, to Żuber i kolega stali naprzeciw siebie jakies 50m.Kolega, zalozmy, chcial Żubera obejsc w prawo, a Żuber szedl w swoje lewo, czyli nie chcial dopuscic do przepuszczenia kolegi. Skonczylo sie tak, ze Żuber zblizyl sie do kolegi na wyciagniecie reki, ale dzielilo ich podobno drzewo. No i wtedy bylo krucho, bo ani w w tą ani w tamtą:) Rozrzucil mu kolega wkoncu jakies resztki chleba, i Żuber sie tym zajal, a kolega powolnym krokiem sie oddalil:) Byc moze byl to ktorys z tych Żuberow sprowadzonych z jakiegos ogrodu zoologicznego w Bieszczady, dla wzmocnienia populacji. Pozdrawiam

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. śladami drewnianych wiatraków
    Przez buba w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 19-03-2014, 12:13
  2. śladami dolnośląskich pałacyków
    Przez buba w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 37
    Ostatni post / autor: 18-01-2013, 12:31
  3. Śladami Bojków - ostatni bal jesieni sezonu 2010
    Przez lukasz-l w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 27-12-2010, 23:20
  4. Zachowania rujowe żubrów
    Przez renfli w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 07-12-2010, 18:01
  5. śladami opuszczonych cerkiewek
    Przez buba w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 06-11-2010, 10:45

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •