Zapytalam tylko o miejscowosci z knajpkami (byc moze zle sie wyrazilam i wiekszosc wziela mnie za jakiegos pijaka,a szlo glownie o jakies jadlodajnie),a wyszla z tego jakas afera - nie rozumiem o co chodzi
Juz widze jacy byscie byli rozgarnieci jakbyscie sie znalezli w Trojmiescie - latwo jest sie madrzyc i wysmiewac z przyjezdnych.
Mam nadzieje,ze jak juz bede w Bieszczadach to nie natkne sie na takich zarozumialaych egoistow jak co niektorzy na tym forum.


Odpowiedz z cytatem