A moze całkiem inaczej?
Zacząć w Polanie, skąd szlakiem (lekko i przyjemnie na pierwszy dzionek) na Otryt do Chaty Socjologa. Można sie przespać, choć cisza nocna tam nie obowiązuje... Do wyboru namiocik lub Chata. Na drugi dzionek mozna juz poważniej, ale też nie za forsownie zejść do Dwernika, a potem przez Magurę Stuposiańską (przydadzą się kijki przy zejściu) do Koliby. Tam można zjeść fajny żur i takiez pierogi i spaciu. A z rana (samego bo trasa poważniejsza jeszcze ale za to chyba jedan z piękniejszych) przez Bereżki, Bukowe Berdo, Krzemień, Tarnicę do Wołosatego na nocleg. Polecam gospodarstwo agroturystyczne tuż przy szlaku. Pierwsze zabudowanie po lewej jakie napotkacie wchodząc do Wołosatego. Stąd przez Rozsypaniec, Halicz, znów Krzemień, Szeroki Wierch do Ustrzyk Górnych. Tutaj mozna zrobić sobie dwudniowy popas jesli zajdzie taka potrzeba. A nocleg? PTTK lub Krenenaros. Lub pytać u gospodarzy :). Dalej proponowałbym zmierzyć sie z Caryńską zejść na Brzegi i wejść na Wetlińska, gdzie koniecznie przespać sie w Chatce. Koniecznie bo takich wschodów słońca to nigdzie chyba nie ma :) A po tej uczcie dla oczu proponuję przemierzyć całą Wetlińską, zejść na Suche Rzeki, Zatwarnica, Sękowiec no i Krywe... Z tą ciszą... Nocleg oczywiście u Tośki i Majsterka. Stąd przez Tworylne z biegiem Sanu do Rajskiego i po samochodzik do Polany. Taka tygodniowa trasa.. No i zabierzcie ze sobą kilka kart do aparatu... Będzie co fotografować...
pozdrawiam


Odpowiedz z cytatem