jeszcze jeden fragment z http://gu.us.edu.pl/index.php?op=art...=134&type=norm
jest tu usprawiedliwienie Harasymowicza na te zarzuty:

Uważałbym za niemoralne drukowanie w wydawnictwach ťpodziemnychŤ. Nie jestem pupilkiem władzy, lecz nie będę też niczyim innym pupilkiem (... ). Jeśli więc władza mnie nie bojkotuje, nie bojkotuję i ja władzy. Żyję z pisania wierszy, które są niezależne historycznie, społecznie. Ludzie kupują je bez przeinaczeń, bez skreśleń. W imię czego mam uprawiać bojkoty? Moje córki zamiast w butach, nie pójdą do szkoły w bojkotach
hmm... wygląda na to że Harasymowicz bardziej traktował swój zawód jak rzemiosło niż sztukę...