Marcinie, to wszystko jest o wiele, wiele bardziej skomplikowane niż Ci się wydaje.

Absolutnie nie jestem obrońcą starego systemu (PRL). Bardzo dobrze, że się ów system księżycowej gospodarki zawalił.

Ale kompleksową ocenę dekady lat 80. ub. wieku (i postaw ludzkich w tym okresie) pozostawiłbym osobom wówczas żyjącym i już dorosłym w tamtym czasie.
Wierz mi - pomiędzy kolorem czarnym a białym jest mnóstwo odcieni szarości.

Poza tym, dlaczego prowokacyjnie użyłeś w tytule tego wątku wyrazu "towarzysz" ? Pogadaj z mamą, a na pewno znajdzie Ci w rodzinie (jak nie najbliższej, to trochę dalszej) niejednego towarzysza.