Przepraszam. Przez Ciechanię wiódł szlak niebieski.
Przepraszam. Przez Ciechanię wiódł szlak niebieski.
Dziękuję Lucyno za "wykład", ale nie do mnie te słowa. Sama sobie przeczysz odnośnie ochrony przyrody. Jak zapewne wiesz, szlak funkcjonował także wtedy, kiedy istniał park, a droga przez Ciechanię dużo, dużo wcześniej. Ta, jak to powiadasz, "grupka rozgoryczonych turystów", a zwłaszcza ich liczba w sezonie wg ciebie "max. 20 osób dziennie" wielkiej szkody by nie uczyniła. Poprowadzenie szlaku np. drogą nie stworzyłoby wielkiego zagrożenia dla żubra, wilka czy niedźwiedzia. Chyba, że zaszkodziłoby "żubrowi", który dla niektórych w tej dolinie "podchodzi bardziej"... Zapewne wiesz, że zlikwidowano ten szlak tylko dlatego, aby "stali bywalcy" doliny mieli spokój. A jak nie wiesz, popytaj zwykłych ludzi. Przekonasz się, jaki był prawdziwy powód jego likwidacji.
Zabranianie "deptania trawników" nie jest wcale dobre dla trawy, wręcz przeciwnie... Wydaje się jednak, że myślenie dla niektórych decydentów i uzależnionego od nich tzw. "czynnika społecznego" jest bardzo ciężką, nieraz wręcz niemożliwą do wykonania pracą...
A tak na marginesie... Gdzie jest edukacyjna rola przewodników? Czyżby "zaćmiła" ją (i ich!) kasa, "przerób" i piękne na papierze "pseudo programy".
Naprawdę chcesz ze mną dyskutować w ten sposób? Jeżeli chciałeś sprawić mi przykrość to udało Ci się. Zawodowi przewodnicy zarabiają pieniądze oprowadzając grupy. To jest zwykła praca, a nie misja. Mogą robić to dobrze albo źle. Rozumiem, że większość osób stosujących tego typu argumenty nie pobiera wynagrodznia za swoją pracę.
Może to Cię zdziwi ale przewodnicy stosując swoje pseudoprogramy chronią przyrodę. Dzięsiątki razy na ten temat rozmawialiśmy z naukowcami i pracownikami parku. Dla "dzikiej natury" lepiej jest, że skoncentrowaliśmy ruch turystyczny na kilku szlakach BdPN, a resztę wyprowadziliśmy poza tereny chronione. Jest to celowe i sensowne działanie. Dla dzikich zwierząt bardziej niebezpieczne jest chaszczowanie, szczególnie wtedy, gdy wychowują swoje młode.
I jeszcze jedno. Znam region i to naprawdę dobrze. Oczywiście Bieszczady zanacznie lepiej niż Beskid Niski. Musisz uwierzyć mi na słowo, że są miejsca, gdzie nigdy nie poprowadzę komercyjnie. Jako jedna z nielicznych nie żałuję, że odrzuciłam te liczne propozycje doskonałego zarobku, łącznie z pracą przy hoolywoodzkiej megaprodukcji. Jestem ciekawa ile osób jest w stanie powiedzieć nie, kiedy widzi realne pieniądze sięgające jego kilkukrotnych miesięcznych obrotów. Jakoś stosując te pseudoprogramy nie dorobilam się. Nie mam domu ani samochodu, a żeby przeżyć przednówek muszę wziąść kredyt w banku.
A coby przypomieć o czym rozmawiamy proponuję spojrzeć na te zdjecia
www.kosinscy.pl/przegladanie,szukaj,ciechania.html
Polecam też dyskusję
www.forum.pttk.pl/index.php?co=watek&w=21030
Ostatnio edytowane przez lucyna ; 09-03-2008 o 08:19
Lucyno, "ne pyj wodu, woda pide ty na szkodu,a łem ty sia napyj wyna to je dobra medycyna" . Parafrazując słowa piosenki: nie bierz wszystkiego do siebie, wybieraj właściwie, ai dobrze czytaj... Mówiąc o "edukacyjnej roli"miałem na myśli to, że przewodnicy (zakładając) mając dużą wiedzę na temat przyrody, niech ją stosują, a nie "rozmawiają z naukowcami i pracownikami parku". Czyżbyś naprawdę nie wiedziała, dlaczego zlikwidowano szlak przez Ciechanię?! Proponuję wyprawę do okolicznych wiosek i zapytanie zwykłych ludzi, nie naukowców i pracowników parku. Dowiesz się wielu ciekawych rzeczy.
Jeżeli Cię uraziłem, przepraszam. Jednocześnie mam nadzieję, że w sposób mniej egzaltowany będziesz pisać o swojej działalności.Więcej realizmu, a mniej emocji i... będzie ok.
PS. Pisałem tylko o Ciechani, Bieszczady sobie daruję. Tu jest więcej irracjonalności...
Dobra wiadomość. Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło decyzję starostwa. Magurski Park Narodowy nie zapłaci kary, gdyż ta została naliczona nieprawidłowo. Ewentualna kara mogła być wymierzona od chwili stwierdzenia, że sporny odcinek drogi należy do starostwa, czyli za okres 5 dni. Tyle bowiem czasu upłynęło pomiędzy wydaniem decyzji o własności, a rozebraniem szlabanu.
szkoda, moze jakby zaplacili troche kapusty to by sie opamietali
szlak przez Ciechanie szkodzi okropnie, ale placowka - imprezownia Magurskiego Parku moze tam dzialac w najlepsze a i przekaznik telefoni komorkowej w rezerwacie ochrony scislej nie przeszkadza parkowi.
..a to już dramat
Od początku wątku była mowa o innej lokalnej drodze (w Foluszu).
Natomiast co do likwidacji szlaku przez Ciechanię - Lucyna pisała (na innym forum) ze w Ciechani są ostoje żubrów !!! (tak podobno twierdzi dyrekcja Magurskiego Parku Narodowego)
Czy ktoś mógłby to potwierdzić, lub zaprzeczyć, bo sprawa mi się wydaje absolutnie niewiarygodna !!!
Pozdrowienia
Basia
Na innym forum Lucyna także podała Ci link do odpowiedzi na zapytanie poselskie. Tam w jasny sposób Andrzej Szweda-Lewandowski wyjaśnił dlaczego ów szlak nie prowadzi przez Ciechanię.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)