Naprawdę chcesz ze mną dyskutować w ten sposób? Jeżeli chciałeś sprawić mi przykrość to udało Ci się. Zawodowi przewodnicy zarabiają pieniądze oprowadzając grupy. To jest zwykła praca, a nie misja. Mogą robić to dobrze albo źle. Rozumiem, że większość osób stosujących tego typu argumenty nie pobiera wynagrodznia za swoją pracę.
Może to Cię zdziwi ale przewodnicy stosując swoje pseudoprogramy chronią przyrodę. Dzięsiątki razy na ten temat rozmawialiśmy z naukowcami i pracownikami parku. Dla "dzikiej natury" lepiej jest, że skoncentrowaliśmy ruch turystyczny na kilku szlakach BdPN, a resztę wyprowadziliśmy poza tereny chronione. Jest to celowe i sensowne działanie. Dla dzikich zwierząt bardziej niebezpieczne jest chaszczowanie, szczególnie wtedy, gdy wychowują swoje młode.
I jeszcze jedno. Znam region i to naprawdę dobrze. Oczywiście Bieszczady zanacznie lepiej niż Beskid Niski. Musisz uwierzyć mi na słowo, że są miejsca, gdzie nigdy nie poprowadzę komercyjnie. Jako jedna z nielicznych nie żałuję, że odrzuciłam te liczne propozycje doskonałego zarobku, łącznie z pracą przy hoolywoodzkiej megaprodukcji. Jestem ciekawa ile osób jest w stanie powiedzieć nie, kiedy widzi realne pieniądze sięgające jego kilkukrotnych miesięcznych obrotów. Jakoś stosując te pseudoprogramy nie dorobilam się. Nie mam domu ani samochodu, a żeby przeżyć przednówek muszę wziąść kredyt w banku.
A coby przypomieć o czym rozmawiamy proponuję spojrzeć na te zdjecia
www.kosinscy.pl/przegladanie,szukaj,ciechania.html
Polecam też dyskusję
www.forum.pttk.pl/index.php?co=watek&w=21030



Odpowiedz z cytatem