Pokaż wyniki od 1 do 10 z 10

Wątek: Gwidon Zalejko

Mieszany widok

  1. #1
    ala-
    Guest

    Domyślnie Odp: Gwidon Zalejko

    Swoją jedyną książkę Gwidon zredagował sam, nie potrzebował niczyjej pomocy. Zybertowicz nie miał z redakcją nic wspólnego poza tym, że wydana przez UMK książka miała być trzecim tomem serii "Interdyscyplinarne studia nad genezą kapitalizmu", jako samodzielna monografia. Ewidentnie "ktoś" zawalił sprawę, obwiniano jakieś "panie w wydawnictwie" za to, że wydawnictwo wydrukowało książkę w okładkach z Zybertowiczem jako redaktorem. A ponieważ Gwidon go lubił, to niezbyt się tym przejął. I może szkoda.

    Gwidon miał wiele "swoich" miejsc. Pewnie zbyt wiele. Nie potrafił inaczej, chociaż zdarzało się, że bardzo chciał. I nie zmarł w szpitalu. Ale jeśli to potrzebne do legendy, to niech tak zostanie.
    Ostatnio edytowane przez ala- ; 09-09-2010 o 05:35

  2. #2
    t-chair
    Guest

    Domyślnie Odp: Gwidon Zalejko

    Cytat Zamieszczone przez ala- Zobacz posta
    Gwidon miał wiele "swoich" miejsc. Pewnie zbyt wiele. Nie potrafił inaczej, chociaż zdarzało się, że bardzo chciał. I nie zmarł w szpitalu. Ale jeśli to potrzebne do legendy, to niech tak zostanie.
    A nie w szpitalu? Już nie pamiętam, kto mi to powiedział. Nie wiem nawet, na co zmarł. Wyprowadziłam się z Poznania i niestety straciłam z Nim kontakt, gdy jeszcze pracował w agencji Just (od słynnego Zielono mi :) )

    No cóż, na pewno był najważniejszym autorytetem intelektualnym w moim życiu. A ja też byłam dla Niego ważna, no i lubił obserwować rozwój mentalny swoich podopiecznych. Pierwszy raz w życiu upiłam się właśnie z Nim...

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •