Posłowie pili w górach zamiast obradować
"Fakt": Wycieczka samolotem w odległy, górzysty zakątek kraju, noclegi w dobrym hotelu i dużo alkoholu. Tak wyglądało wyjazdowe posiedzenie w Bieszczadach sejmowej komisji ochrony środowiska.
Pierwsze w tej kadencji Sejmu posiedzenie komisji ochrony środowiska posłowie postanowili zorganizować w Bieszczadach. Dlaczego akurat tam? Ze względu na temat debaty: - O współpracy transgranicznej między Słowacją, Ukrainą i Polską w obszarze Międzynarodowego Rezerwatu Biosfery Karpaty Wschodnie.
Parlamentarzyści polecieli samolotem do Rzeszowa i stamtąd dopiero, wynajętym busikiem ruszyli do Ustrzyk Dolnych. Tam do swej dyspozycji mieli niemal cały trójgwiazdkowy hotel Laworta. Wizytę rozpoczęli w hotelowym pubie, gdzie pili piwo - pisze "Fakt".


Odpowiedz z cytatem
