Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 1 2 3 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 22

Wątek: Akcja "Wisła" po latach

Mieszany widok

  1. #1
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Akcja "Wisła" po latach

    Mówiłam o podstawach prawnych akcji "Wisła". Nie jest prawdą, ze przesiedlano tylko Ukraińców. Podstawą było raczej wyznanie. Oprócz tego wysiedlano: rodziny mieszane oraz Polaków posądzonych o sprzyjanie OUN-UPA.
    Większośc z nich dostała poniemieckie gospodarstwa i w latach 1957-59 duże kredyty o łącznej sumie 170 mln ówczesnych zł, które częśto były częściowo lub całkowicie umarzane.

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar davson
    Na forum od
    11.2006
    Rodem z
    Podkarpacie
    Postów
    81

    Domyślnie Odp: Akcja "Wisła" po latach

    Cytat Zamieszczone przez Krzysztof Franczak Zobacz posta
    Następnym krokiem powinno być przeproszenie Niemców za to,że Polacy śmieli strzelać do nich z ostrej amunicji w czasie II wojny światowej.
    Mnóstwo ludzi istnieje,ale takich co naprawdę żyją można wskazać palcem...

  3. #3

    Domyślnie Odp: Akcja "Wisła" po latach

    Cytat Zamieszczone przez davson Zobacz posta
    Następnym krokiem powinno być przeproszenie Niemców za to,że Polacy śmieli strzelać do nich z ostrej amunicji w czasie II wojny światowej.

  4. #4

    Domyślnie Odp: Akcja "Wisła" po latach

    http://www.myslpolska.org/?article=395

    Operacja „Wisła” legalna!


    Ma nad czym biadać „Gazeta Wyborcza” i jej sojusznicy z postounowskiego Związku Ukraińców w Polsce. Oto dowiadujemy się, że w opinii prawników sejmowych Operacja „Wisła” była legalna i jest nie po podważenia. Czytamy: „Konferencję naukową na ten temat zorganizowała wczoraj [22 maja br.] w Sejmie komisja mniejszości narodowych. Miała odpowiedzieć na wniosek Związku Ukraińców w Polsce, który w 60. rocznicę akcji zwrócił się o uznanie za nieważne i sprzeczne z prawem dekretów Rady Ministrów, na mocy których wiosną 1947 r. wysiedlono z południowo-wschodniej Polski ok. 140 tys. Ukraińców i Łemków oraz zniszczona została ich kultura i zabytki. A
    kcję "Wisła" potępił uchwałą Senat w 1990 r. W ub. roku za niezgodną z prawami człowieka uznali ją we wspólnej deklaracji prezydenci Ukrainy i Polski.
    - Chodzi nam o zwrócenie uwagi na to, że do tej pory trwają konsekwencje akcji "Wisła" – powiedział "Gazecie" Piotr Tyma, przewodniczący Związku Ukraińców. – Chcemy też przeciwdziałać próbom jej gloryfikacji lub usprawiedliwiania, w które niestety angażuje się państwo. Dowodem konferencja w Przemyślu zorganizowana przy udziale MEN czy kwietniowa konferencja w MON – dodał. Podczas wczorajszej sesji dr Grzegorz Motyka, historyk z IPN, zwrócił uwagę, że obecnie istnieją dwa nurty w ocenie akcji "Wisła": - Polscy historycy są zgodni, że działalność UPA na tym terenie [zbrojna organizacja ukraińskich nacjonalistów] zagrażała integralności państwa polskiego. Jednak jedni oceniają wysiedlenia jako słuszne, a drudzy jako nieadekwatne do zagrożenia. Dr Motyka, który sam zalicza się do drugiej grupy, twierdzi, że w 1947 r. zagrożenie UPA było wyolbrzymione. Poza tym aż do śmierci w marcu 1947 r. w zasadzce UPA wiceministra obrony gen. Karola Świerczewskiego aparat represji w Polsce ignorował UPA i koncentrował się na walce z podziemiem antykomunistycznym i opozycją. Według prof. Romana Drozda z badań socjologicznych wynika, że w przesiedlonych do dziś pozostaje poczucie krzywdy i nie zostało odbudowane zaufanie do państwa polskiego.
    Prawnik Jan Morwiński z biura analiz prawnych Sejmu podkreślał, że czym innym jest ocena moralna i historyczna, a czym innym prawna. Z jego analizy wynika, że nie ma możliwości podważenia dekretów z 1947 r. i 1949 r., które sankcjonowały akcję "Wisła". Według jego oceny sama akcja jest niezgodna z konwencją genewską, która zakazuje przesiedlania ludności cywilnej, z wyjątkiem sytuacji gdy służy to jej ochronie albo jest niezbędne do prowadzenia działań wojennych. Ale ten zapis w konwencji pojawił się w 1972 r. i nie może obowiązywać wstecz. Także Europejska konwencja o ochronie praw człowieka, która zabrania przesiedleń, została ratyfikowana przez Polskę w 1990 r. Zdaniem Morwińskiego osoby pozbawione majątku mogą indywidualnie kwestionować sposób wykonania dekretu z 1949 r., który pozbawiał ich własności. Ale sam dekret, podobnie jak dekret o reformie rolnej, został uchwalony zgodnie z prawem”. Dodajmy, że wymienieni w tekście historycy Motyka i Drozd prezentują od lat skrajnie proupowskie nastawienie (Drozd jest aktywistą Związku Ukraińców w Polsce) i jako tacy w ogóle nie powinni być dopuszczani do zajmowania oficjalnego stanowiska w sprawach wymagających obiektywizmu. Dotyczy to zwłaszcza Drozda, wyjątkowego zajadłego proupowca, który – co jest skandalem – wykłada historię na Akademii Pomorskiej w Słupsku.

    (ej)
    Nr 22 (3.06.2007)

  5. #5

    Domyślnie Odp: Akcja "Wisła" po latach

    Dostaną lasy albo pieniądze
    Czy łemkowska rodzina Hładyków odzyska 7,5 ha lasów pod wsią Kunkowa w Beskidzie Niskim, odebranych jej przez państwo w 1947 r.? Nie wiadomo jeszcze, jaki będzie skutek wczorajszego wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, pierwszego pozytywnie załatwiającego roszczenia pokrzywdzonych w Akcji "Wisła".
    NSA oddalił skargę Nadleśnictwa Łosie, władającego obecnie tym terenem. Orzeczenie z 1954 r. o jego nacjonalizacji unieważnił w czerwcu zeszłego roku wojewoda małopolski, a rok później poparł go minister rolnictwa i rozwoju wsi. Nadleśnictwo domagało się uchylenia tych decyzji.
    Sporne 7,5 ha lasu do 1947 r. wchodziło w skład liczącego niewiele ponad 11 ha gospodarstwa Marii Hładyk we wsi Kunkowa. W wyniku przymusowych wywózek podczas Akcji "Wisła" w ciągu jednego dnia straciła ona cały dobytek.
    - Swoje chyże (domy) musieli opuścić w ciągu kilku godzin. Pakowali się błyskawicznie, jedną furmanką wywieźli dobytek. Bali się, że trafią do obozów koncentracyjnych - tak o przeżyciach babki i ojca opowiadał podczas rozprawy spadkobierca Stefan Hładyk, jednocześnie prezes Zjednoczenia Łemków.
    Cel Akcji "Wisła" był wojskowy: wysiedlenie Ukraińców miało pozbawić zaplecza Ukraińską Armię Powstańczą. Zwłaszcza wobec Łemków był to motyw fałszywy, na Łemkowszczyźnie nie było oddziałów UPA. W rzeczywistości był to drugi akt czystki etnicznej na południowo-wschodnich ziemiach Polski. W latach 1944 - 1946 przesiedlono blisko pół miliona Ukraińców do ZSRR.
    Postanowienie o przeprowadzeniu Akcji "Wisła" podjęło Prezydium Rady Ministrów 24 marca 1947 r. Wysiedlenia dokonała wojskowa Grupa Operacyjna gen. Stefana Mossora, pełnomocnika rządu do spraw akcji przesiedlenia ludności ukraińskiej i walki z UPA. Właściwą akcję poprzedziło aresztowanie 24 - 25 kwietnia 1947 r. elit ukraińskich. Od 28 kwietnia do 15 sierpnia 1947 r. przesiedlono 33 154 rodziny - 140 660 osób.


    Osiedlaniem - też pod przymusem - kierował Polski Urząd Repatriacyjny. Przesiedleńcom nie wolno było osiedlać się w zwartych grupach ani oddalać z wyznaczonego miejsca. Żeby posiąść gospodarstwo na własność (nie zawsze na zasadzie zamiany, często władze żądały wykupu), trzeba było zwrócić kartę przesiedleńczą, co groziło wykluczeniem w przyszłości starań o zwrot opuszczonego majątku.
    W latach 1957-58 na dawne ziemie powróciło niespełna 5 tys. rodzin. Wracający przeważnie musieli odkupić ojcowiznę od osadników lub spółdzielczych i państwowych zarządców, zwłaszcza po 12 marca 1958 r., kiedy Sejm uchwalił ustawę, że byli właściciele mogą odzyskać majątki przejęte przez skarb państwa tylko drogą kupna.
    Łemkowskich i ukraińskich rewindykacji majątkowych nie uregulowano w odrębnym akcie prawnym. W porozumieniach rzeszowsko-ustrzyckich (strajkujących rolników z rządem) w styczniu 1981 r. zapowiedziano możliwość starania się o zwrot własności rolnej odebranej niesłusznie, nie zostało to jednak zrealizowane. W 1991 r. Senat w uchwale potępił Akcję "Wisła" i zapowiedział podjęcie starań o naprawienie krzywd, ale tak się nie stało. W 1991 r. w Sejmie powstał projekt ustawy o zwrocie majątków skonfiskowanych w Akcji "Wisła", ale nie był rozpatrywany, ponieważ miała to załatwić ustawa reprywatyzacyjna. Nie załatwiła.
    Majątkowe skutki wysiedleń regulowały dwa dekrety: z 5 września 1947 r. o przejściu na własność państwa mienia pozostałego po osobach przesiedlonych do ZSRR i z 27 lipca 1949 r. o przejęciu na własność państwa nie pozostających w faktycznym władaniu właścicieli nieruchomości ziemskich. Na ich podstawie w lipcu 1954 r. Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Gorlicach wydało zbiorcze orzeczenie o przejęciu ziem wszystkich wysiedleńców z gruntów o łącznej powierzchni 726 ha.
    - To jawne bezprawie - dowodzi Stefan Hładyk. - Nie można jakimś ogólnym aktem, operującym tylko nazwiskami właścicieli i ogólną powierzchnią gruntów, pozbawić kogoś własności.
    Jego zdaniem konieczna była indywidualna decyzja administracyjna, czego zresztą wymaga rozporządzenie Prezydenta RP z 28 marca 1928 r. o postępowaniu administracyjnym: rozstrzygnięcie nacjonalizacyjne powinno dokładnie wskazywać dane właściciela, wielkość, granice i położenie gruntu oraz numer ewidencyjny działki.
    - Orzeczenie zapadło dopiero w 1954 r., a przy wysiedleniu w 1947 r. moja babka nie dostała żadnego pokwitowania - mówi Stefan Hładyk. - W ten sposób nie mogła ubiegać się o ekwiwalent zamienny, gwarantowany w dekrecie z 1949 r. Kiedy moja rodzina po trzech miesiącach poniewierki osiadła w Górecku nad Notecią (powiat Strzelce Krajeńskie), aby nie umrzeć z głodu, musiała kupić zrujnowaną poniemiecką gospodarkę za równowartość 156 q żyta.
    Mecenas Jan Buchman, pełnomocnik Lasów Państwowych, powoływał się z kolei na rozporządzenie ministra reform rolnych z 1950 r., które przewidywało możliwość wydania uproszczonego orzeczenia nacjonalizacyjnego, gdy nie można było ustalić właściciela gruntu albo granic nieruchomości. Jego zdaniem z takiej właśnie możliwości skorzystano.
    - Nie wystąpiły takie okoliczności - ripostuje Stefan Hładyk. - Nazwisko babci było uwidocznione w katastrze, a grunty miały księgi wieczyste. Ponadto Państwowy Urząd Repatriacyjny posiadał dokładny plan rozmieszczenia deportowanych w konkretnych miejscowościach. Organa po prostu nie przeprowadziły żadnego postępowania wyjaśniającego.
    NSA poparł większość argumentów spadkobiercy. Uznał, że orzeczenie z 1954 r. w części dotyczącej upaństwowienia lasów rażąco naruszyło prawo.
    - Nie oznaczało ono dokładnie wysiedlanych nieruchomości: ich wielkości, granic itd. - argumentował sędzia. Jego zdaniem nie spełniło też warunków rozporządzenia z 1950 r. - Wszystkie te braki i nieprawidłowości spowodowały pogorszenie sytuacji właścicieli - mówi sędzia - ponieważ nie można było wyliczyć ekwiwalentu zamiennego za utracone ziemie. Dlatego należało je unieważnić w części odnoszącej się do lasów.
    - Sprawiedliwości stało się zadość, szkoda, że dopiero w drugim pokoleniu - reasumuje Stefan Hładyk. Dodaje jednocześnie, że obecnie prowadzonych jest 230 postępowań wszczętych przez potomków przesiedlonych Łemków. Ogółem przewiduje prawie 10 tys. takich wniosków.

  6. #6

    Domyślnie Odp: Akcja "Wisła" po latach

    Lucyno! Idąc tym tokiem myślenia dojdziemy do chwili -ważnej z punktu widzenia historii- w której nasz przodek siedząc na dzikiej jabłoni rzucił jabłkiem w sojego współbratymca . I tak oto powstało nowe plemie wrogie wobec tego który rzucił a potem był - w dużym uproszczeniu - Wołyń i akcja "Wisła"

  7. #7
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Akcja "Wisła" po latach

    Cytat Zamieszczone przez Krzysztof Franczak Zobacz posta
    Lucyno! Idąc tym tokiem myślenia dojdziemy do chwili -ważnej z punktu widzenia historii- w której nasz przodek siedząc na dzikiej jabłoni rzucił jabłkiem w sojego współbratymca . I tak oto powstało nowe plemie wrogie wobec tego który rzucił a potem był - w dużym uproszczeniu - Wołyń i akcja "Wisła"
    Nie można zakłamywać historii. OUN-UPA dążyła to rozerwania neszego państwa i była organizacją terrorystyczną.
    Akcja "Wisła" była konsekwencją zbrodni, która wydarzyła się na kresach. Była legalną deportacją. Pozbawiła zaplecza UPA. Niestety,
    zastosowano tu odpowiedzialność zbiorową. Było to krzywdzące szczególnie dla Łemków, którzy w zdecydowanej większości przeciwni byli dążeniom OUN-UPA. Wyjątek stanowił obszar pogranicza, powiat sanocki.
    Gdyby ówczesne władze stosowały politykę antymiejszościowa to byłyby wysiedlone także inne miejszości narodowe np. Litwini czy Białorusini.

  8. #8

    Domyślnie Odp: Akcja "Wisła" po latach

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Nie można zakłamywać historii. OUN-UPA dążyła to rozerwania neszego państwa i była organizacją terrorystyczną.
    to ten kto pierwszy rzucił jablkiem też był terrorystą

  9. #9
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Akcja "Wisła" po latach

    Przedstawiasz tylko jeden pukt widzenia. Teksty najpradopodobniej zaczerpnąłeś z www.lemko.org.pl . Akacja "Wisła'' objęła nie tylko Łekowszczyznę. Na terenach mieszanych polsko-ukraińskich wojna domowa miała inny przebieg. Może porozmawiamy o Lubelszczyźnie, Pogórzu Przemyskim, powiecie sanockim.
    Łemko niewątpliwie wyrządzono krzywdę i moim zdaniem na siłę zrobiono z nich Ukraińców. Ci którzy nazywali się Rusnakami przekształcono w Ukraińców, ci którzy wiernie strzegli wiary przodków (schizma tylawska) zostali zmuszeni do zmiany wyznania na prawosławne.
    Dużą część z nich wynarodowiono. W ub roku obsługiwałam kilka grup z terenów na które przesiedlono "Ukraińców". Wśród gości byli potomkowie przesiedleńców i ich dzieci. Nikogo nie interesowała wspólczesna historia naszej ziemi. Dla nich Bieszczady, Beskid Niski to odległe tereny atrakcyjne turystycznie, świat dzikiej przyrody, który należało odwiedić i podziwaiać.

  10. #10

    Domyślnie Odp: Akcja "Wisła" po latach

    jeden tekst jest relacją "Rzeczpospolitej" a drugi jest z konferencji poświęconej akcji "Wisła" we Wrocławiu. Jak widać historycy z różnych instytucji i trudno podejrzewać ,że się "zgadali" . Rzecz nie idzie o relacje polsko-ukraińskie a o to ,że w wyniku akcji "Wisła" niesłusznie odebrano ludziom majątek . I jako ,że istnieje ciągłość prawna Państwa należy to zwrócić . Natomiast stosunki polsko-ukraińskie to zupełnie inna para kaloszy. Ja nie mam problemów z relacjami z żadną nacją. Pomimo tego ,że w mojej rodzinie też sa ofiary konfliktów nacjonalistycznych.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. akcja Wisła
    Przez Anonymous w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 10
    Ostatni post / autor: 23-10-2019, 12:10
  2. G. Motyka "Od rzezi wołyńskiej do akcji Wisła"
    Przez michalN w dziale Bibliografia Bieszczadów
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 04-03-2011, 09:07
  3. Opuszczone wioski "Wisła"
    Przez mikra25 w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 03-06-2009, 20:49
  4. Film o akcji "Wisła"
    Przez Black Hawk w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 03-12-2007, 22:46
  5. Akcja "WISŁA"
    Przez pawlem w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 20
    Ostatni post / autor: 19-06-2007, 20:36

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •