Od bardzo dawna głowię się nad dalszym ciągiem przysłowia "Gdzie rośnie ...... i dziewanna, nie pytaj czy posażna panna".Powtarzał to nam ciągle stary botanik w szkole. Zaangażowałam już kilka klasowych koleżanek w łamanie głowy - bez rezultatu. Co powinno się wstawić w miejsce kropek?Może wreszcie się dowiem?