Spoko, co się odwlecze, to...nabierze mocy! A z ciekawostek dotyczących kupy, to na trasie spotkaliśmy taki łosz end goł czyli ślad i trop w jednym:
Rzepedź5.jpg
Zdecydowanie polecam tą piłę i jak tylko wypatrzę następny ich rzut w tym sklepie na literkę "L" to kupię ze trzy, ja już dwie zużyłem i w porównaniu z fiskarsem, takim chowanym do środka, jest dużo lepsza. Co prawda drewno rozłupane siekierką pali się dużo lepiej ale są tego plusy dodatnie i ujemne :)



Ja właśnie się zastanawiam nad tym, jaki sprzęt sobie zakupić na wędrówki. Raz pewien żołnierz pokazywał mi taką sprytną piłę w kształcie linki -miejsca zajmuje tyle co nic a cięła fajnie -sprawdziłoby się do takich klocków? A może taką jak wy albo maczetę -większa ale lekka i bardzo praktyczna. Eh dylematy.
Odpowiedz z cytatem