Zadają mi ludzie pytanie ; gdzie jechać w te Bieszczady aby zobaczyć coś ciekawego ?
Gdzie ?
Jeśli ktoś ma oczy szeroko otwarte - to może jechać w dowolne miejsce
Jak ktoś ma klapki na oczach, temu żadne porady nie pomogą.
Najłatwiej mają nowicjusze, bo szybko znajdą odpowiedź czyli Tarnica i Chatka Puchatka, potem zaczynają się problemy ; który szlak jest ciekawszy, a który łatwiejszy, może ktoś na forum podpowie .
Za każdym kolejnym wyjazdem jesteśmy mądrzejsi bo więcej widzieliśmy , co oznacza, że coraz mniej jest do zobaczenia.
.
Siedząc z kolegą przy stole snuliśmy smutki (może dlatego , że na trzeźwo.) Pojechałoby się w Bieszczady na łikend, ale nic tam ciekawego nie ma.
Który raz można wychodzić na połoniny, który raz można iść doliną Sanu, który raz wejść do tunelu ...???
.
Decyzja wyjazdu padła , więc jedziemy. Gdzie ? Na Koniec Świata, a po drodze obmyślamy traskę i strategię. Gdy pojawiły się zarysy trzeba było je wzmocnić duetem bieszczadzkim w barze Pod Kamieniem. To ostatnia taka kultowa knajpka gdzie czuć klimat. Obowiązkowy duet to pierogi i piwo.
Potem krótki nocleg i jeszcze przed 8-smą ruszamy