Cze!

Nie czytam postów "idących" na forum.
Robię to dopiero gdy się tam znajdą.
Dotychczas powodowany nadzieją, że wszystko będzie OK nie miałem zamiaru moderować nadchodzących wiadomości.

Po przeczytaniu postu kolegi Adasia poczułem dwa ciekawe uczucia:
najpierw rozbawienia (bo kolega Adaś myśląc, że jest anonimowy wcale nie myśli...) a potem rożalenia (że jednak trzeba się mieć na baczności i wolno ufać swoim nadziejom).

Echh cóż zrobić z tym postem!
Zostawić jako przestroga dla innych czy skasować?

ADAŚ - tym razem nie błysnąłeś: "Stopień głupoty twojego postępowania, jest wprost proporcjonalny do liczby przyglądających ci się osób. " :)
Prawa Murphiego!

zdrowia
Darek