ja też kursowałem dopóki jesteśmy młodzi rewolucji nigdy dość![]()
ja też kursowałem dopóki jesteśmy młodzi rewolucji nigdy dość![]()
Serdecznie pozdrawiam
Stały Bywalec.
Pozdrawia Was także mój druh
Jastrząb z Otrytu
Wikipedia:
Sanok - przewodnik, Robert Bańkosz, Rzeszów 2008:Herbem ziemi sanockiej jest w polu błękitnym dwugłowy orzeł złoty z takąż koroną pod nim umieszczony. Kolory żółty i błękitny są barwami herbowymi Piastów śląskich zapisanych w XIV-wiecznym herbarzu flamandzkim Gerlego. Znak dwugłowego orła nawiązuje do symboliki Orientu, który pojawił się XIII w. z sąsiadującej z Polską Rusią Halicką. Złoty (żółty) orzeł jest symbolem siły i praworządności nawiązującej do heraldyki opolskiej linii Piastów oraz osoby księcia Władysława II Opolczyka, który obdarzył te ziemie szeregiem przywilejów i fundacji.
R. Bańkosz nie wspomina nic o W. Opolczyku, dla którego ziemia ta była lennem 1370-1372... być może to nie miało znaczenia i szkoda zaśmiecać przewodnik taką możliwością genealogii herbu sanockiego... albo genealogia z wikipedii jest wyssana z palca...? może by ten wpis na wikipedii zmienić...?Złoty dwugłowy orzeł bizantyjski w niebieskim polu jest średniowiecznym symbolem używanym jako godło dawnego, ruskiego księstwa przemyskiego. Nie wiemy kiedy dokładnie pojawił się na naszym terenie, lecz świadczyłoby o związkach miejscowych książąt z Bizancjum, czego przykładem jest choćby ks. Anna, żona Romana, Matka Daniela Halickiego, pochodząca podobno z cesarskiego rodu bizantyjskiego, która przebywała w Sanoku w 1205 r. Po śmierci księcia Romana w bitwie pod Zawichostem szuka wsparcia u króla węgierskiego, w celu utrzymania dynastii na tronie. Z nim to właśnie spotkała się w sanockim grodzie[...]
Wg mojej wiedzy, a wiesz kto mnie szkolił dwugłowy orzeł jest godłem księstwa przemyskiego.
Symbol bizantyjski: dwoistość władzy cesarzy: świeckiej i religijnej. Po zajęciu tych ziem przez Kazimierza Wielkiego został nadany jako herb ziemi przemyskiej , a po przeszedł na horagwie ziemi sanockiej.
Ziemia sanocka ma złotego dwugłowego orła, a przemyska srebrnego.
Nie widzę sprzeczności. Opolczyk był namiestnikiem władającym naszą ziemią w zastępstwie Andegawena.
Marcin dlaczego cytujesz Bańkosza. O ile mnie pamięć nie myli to razem oprowadzaliśmy uniwersyteckich wykształciuchów z Bydgoszczy i to Ty opowiadałeś, a potem wdałeś się w dyskusję na ten temat z pewnym panem profesorem. Masz wiedzę więc po co zasięgasz naszej rady.
Ostatnio edytowane przez lucyna ; 20-03-2008 o 15:39
Sprawdziłam herb księstwa, potem ziemi przemyskiej, a następnie ziemi sanockiej.
Herb cesarzy biznatyjskich: czarny dwugłowy orzeł na złotym polu. Ostatniego cesarza bizantyjskiego rozpoznano po bitwie (nie miał głowy) po charakterystycznych skarpetach z tym symbolem.
www.atlasgeo.net/FOTW/flags/gr!byz.html
w zasadzie dwugłowy czarny orzeł koronowany jedną koroną,
dzierżący miecz i jabłko był herbem ostatniego bizantyńskiego rodu cesarskiego
- Paleologów/Palaiologów, wcześniej bywał i ptak z jednym łbem,
jeszcze od zachodniorzymskiej symboliki pochodzący;
do dzisiaj znak ów łopoce (na żółty/złotym polu) często
przed świątyniami prawosławnymi w Grecji i okolicach,
(konstantynopolitański patriarcha był - z nadania sułtańskiego - etnarchą Rum Millet,
tzn. swego rodzaju namiestnikiem Narodu Rzymskiego - prawosławnych Greków,
w Imperium Osmańskim);
choc powinno tam widnieć raczej podobne ptaszysko z dikanikionami (pastorałami)
w łapach, jako oficjalny emblemat greckich ortodoksów
Zaś ostatni cesarz bizantyński, czy raczej rzymski (Basileos kai Autokrator Romaioi)
Konstantyn XI Paleolog Dragasz faktycznie rankiem 29 maja 1453 roku
ruszył bez szans, jak prosty żołnierz, przeciw atakującym Turkom
(choś w właściwie w armi Mehmeda zwanego odtąd Zdobywcą było i Greków
wielokroć więcej niż wśród obrońców Konstantynopola...)
jednak ciała jego w stosach poległych ponad wszelką wątpliwość nie rozpoznano,
co stało się nawet podstawą legendy o cudownych ocaleniu władcy i jego rychłym powrocie
- na co wciąż oczekując (-; łączę
Serdeczności,
Kuba
Stolicą Bieszczadów, powinien być Sanok- oczywiście z siedzibą w Lesku.
Moim zdaniem ta dyskusja w tej chwili niczego nie zmieni. Ale tak sądze, że błąd został popełniony na etapie wprowadzania reformy administracji. Wydaje się, że powinny pozostać dawne województwa (zamiast tworzyć powiaty) a jako drugi szczebel samorządowy wprowadzić regiony, które skupiałyby kilka wojewóztw. Myślę, że byłaby to tańsza i bardziej wydolna struktur. Jednoczesnie nie niszczyłaby już istniejących powiązań i struktur. Myślę, że byłaby to tańsze (mniejsza administracja), bo zamiast kilkuset powiatów, powstałoby kilka regionów.
Pozdrawiam
Marek
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)