Uważam, że nie należy zmieniać stanu obecnego. Jest on zły, ale zmiany mogą go tylko ... jeszcze pogorszyć.

Nie majstrujmy ciągle przy administracji - ona musi mieć stabilność. I to w interesie nie tylko swoim, lecz przede wszystkim mieszkańców.

Powiat leski istnieje od niedawna, nie powstał poczas reformy w 1999 r. "Wywalczyli" go sobie mieszkańcy, m.in. przypominając, iż ich miasteczko było siedzibą powiatu do 1975 r.

Ustrzyki Dolne też mają swoją historię, nawet niepolską. Do 1951 r. były stolicą "niżnoustrickiego rajonu". A rejon to przecież powiat.

Oczywiście Sanok ma największe tradycje historyczne. Gdybyśmy cofnęli się do 1999 r., to oczywiście bieszczadzki powiat powinien być tylko jeden - właśnie sanocki. Ale nasi politycy wymyślili wtedy jeszcze Ustrzyki Dln., a później dodatkowo zgodzili się na Lesko.
No to weźcie teraz i skasujcie dwa powiaty ! Przecież to byłoby bez sensu - z uwagi na zamieszanie administracyjne, ale przede wszystkim ze względy na gigantyczne wręcz protesty mieszkańców Leska i Ustrzyk Dln.

Podobny stan istnieje na szczeblu podziału wojewódzkiego - kilka województw jest wręcz niepotrzebnych - świętokrzyskie, opolskie, kujawsko-pomorskie, może lubuskie i już na pewno ... podkarpackie. Ale zmiana tego stanu wywołałaby tylko zamieszanie i przegraną w najbliższych wyborach tej partii, która by to forsowała.