Bym tylko dorzucił że można te traskę zrobić również odwrotnie, co ma pewne plusy. Podjazd przez całą Stężnicę będzie wtedy mniej "bolesny" bo po przyzwoitym asfalcie.
Baligród - Stężnica - przełęcz pod Lipowcem (tu oczywiście przerwa na widoczki, warto zapuścić się również kawałek dalej - aż pod las, efekt jeszcze ciekawszy) - W. Górzańska - Górzanka - Wołkowyja.
Rzut oka na jezioro i powrót: Wołkowyja - Górzanka (cerkiew) - i teraz za cerkwią lekko w prawo na Bereźnicę. Żmudny podjazd przez "szkółki leśne" - wyjazd na przełęcz pod Markowską (stacja pomp; była jeszcze tablica pamięci Kaczkowskiego, ale ktoś zap..ukradł) i na krzyżówce w lewo - zjazd do Stężnicy (2-3 wiatki, wypał, itp.) i dalej zjazdem do Baligrodu. Kilka fotek z trasy poniżej.
Podzielam zdanie przedmówców że te okolice to wymarzone tereny zwłaszcza na rowerek - opcji jest tyle że czasu by Wam brakło.



Odpowiedz z cytatem