Popijam właśnie herbatę z Łopiennika. Pogoda dopisała, widoki, trunki, ognisko oraz fauna i flora również. Cieszę się, że znów mogliśmy się spotkać i wspólnie wyjść i zejść z Łopiennika. Wszystkim dziękuję za przybycie, zwłaszcza tym z najdalsza, którzy do domów dotrą pewnie późną nocą lub nad ranem. Miło było się rownież poznać z tymi, których jeszcze nie znałem. Mam nadzieję że pookiściowe konary, gałęzie, złomy i wykroty nikomu nie uprzykrzyły wędrówki. Pod tajemniczym punktem oznaczonym tajną nazwą PK3 odkopaliśmy to, co było do odkopania i tu podziękowania dla Wojtka. Dla Piotra podziękowania za przygotowanie 2,5 litra miodów, które przyniosły słodycz złaknionym ustom i delikatny szum głowom.
Na początek kilka ujęć:


Odpowiedz z cytatem