... ale nie ostatni "(sądząc po sniegosladach)" .... odpowiem skromnie : było, tradycyjnie już jak co roku, suuuuper : śnieżnie, słonecznie nawet chwilami, deszczowo też i ... i spotkanie z 'łopiennikującymi' , 'starymi' już znajomymi, degustacje ciast i innych wypieków oraz szerokiej 'gamy' nalewek ..... na koniec ogniskowo-śpiewnie .... ot , jak co roku, tradycyjnie ...
PF
Witam
19 sierpnia 2014 roku udało nam się ( żona i ja ) zabrać na stopa do Dołżycy . W trakcie rozmowy okazało się ,że Pan kierowca był jednym z montujących tę tablicę. Wysiedliśmy w Dołżycy przy Cmentarzu. Potem jeszcze dawał nam instrukcję z mapy na na masce sam.
Pozdrawiam
Szymon
A naprawdę warto (oczywiście dla tych, których takie klimaty interesują).
Słowacy maja rozmach przy takich imprezach![]()
8 lat temu z tego powodu
DSC_4412.JPG
i za przyczyną tego człowieka
DSC_4414.jpg
człapaliśmy na tę górkę
DSC_2937.JPG,
niosąc rzeczy, które nigdy w plecaku turysty górskiego nie goszczą.
Warto było.
19 kwietnia 2015 r. też, ponieważ:
Nie trzeba było tachać:
worka zaprawy klejowej, pięciolitrowych pojemników z wodą, wiertarek, młotków, przecinaków, itp.
A było tak:
nieco buczenia na aurę
DSC_4303.JPG
zwierz do pary
DSC_4307.jpg
dużo kwiecia
DSC_4337.jpg
ładne, wiosenne panoramy
DSC_4398.jpg
z lekka tłoczno
DSC_4313.jpg
tygodniowe coś na ząb
DSC_4475.jpg
Ostatnio edytowane przez iaa ; 24-04-2015 o 07:06
cd.
zielono mi
DSC_4422.jpg
miły oku trop /prawdopodobnie Pana Bazyla, choć niektórzy twierdzili, że… Pana joorga/
DSC_4436.jpg
chwile samotności na łonie
DSC_4347.jpg
no i
DSC_4390.jpg
oraz
DSC_4347.jpg,
a także
DSC_4511.jpg.
Mając nadzieję, że nie naruszyłem czyichś dóbr..., dziękuję, przede wszystkim, Marcinowie i Ewie, bo...
1....
2....
3....
etc.
Był taki momen ,że Tropiciele stwierdzili --- " to są ślad-trop nowych butów joorga", ale następny spotkany szczegół obaliły te domniemania :)....bo ja nie jadam surowej kukurydzy :) i zagadka nie rozwiązana , czyje to są tropy ?
20150419_135916.jpg
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Skoro Janusz nie jada surowej kukurydzy, to jasna sprawa, że jednak Bazyla tropy.
Zazdroszczę wszystkim co byli, wielką miałem ochotę dołączyć do Was w tym roku, nie udało się, samo życie...
Pozdrawiam (w szczególności Pana Bazyla)
O nie, to musi być jakaś potworna pomyłka! Owszem kukurydza jest jak najbardziej dla Bazyla przyswajalna ale wyłącznie pod postacią destylatu zwanego whisky![]()
Pozdrówka!
"Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski
Z lekkim opóźnieniem, ale już czas najwyższy na plany. W tym roku to już 9 wspólne wyjście (czas leci nieubłaganie niestety). Propozycja jest taka - startujemy z Jabłonek czarnym szlakiem i schodzimy mniej lub bardziej dzikimi ostępami i szlakami zrywkowymi na koniec tzw. nowej drogi. Ognisko przy wiacie nad stawami i tam pozostawimy również samochody. No i zapomniałbym o najważniejszym - data - niedziela 24 kwietnia (niech będzie ciepło i upalnie) godzina 9:00 przy starej kapliczce przy czarnym szlaku w Jabłonkach. Pozdrawiam i zapraszam.
Marcin
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)