Wyżej wymieniony post wyraża moje zdanie w dniu dzisiejszym, być może takie samo będzie w dniu jutrzejszym, jednakże zastrzegam sobie prawo zmiany zdania w każdym momencie bez podania przyczyny :)
Za niecałe dziesięć godzin spotykamy się pod pomnikiem. Do zobaczenia.
Marcin
Poszliście na łatwiznę![]()
![]()
Popijam właśnie herbatę z Łopiennika. Pogoda dopisała, widoki, trunki, ognisko oraz fauna i flora również. Cieszę się, że znów mogliśmy się spotkać i wspólnie wyjść i zejść z Łopiennika. Wszystkim dziękuję za przybycie, zwłaszcza tym z najdalsza, którzy do domów dotrą pewnie późną nocą lub nad ranem. Miło było się rownież poznać z tymi, których jeszcze nie znałem. Mam nadzieję że pookiściowe konary, gałęzie, złomy i wykroty nikomu nie uprzykrzyły wędrówki. Pod tajemniczym punktem oznaczonym tajną nazwą PK3 odkopaliśmy to, co było do odkopania i tu podziękowania dla Wojtka. Dla Piotra podziękowania za przygotowanie 2,5 litra miodów, które przyniosły słodycz złaknionym ustom i delikatny szum głowom.
Na początek kilka ujęć:
Marcin
I jeszcze kilka zdjęć:
Marcin
W międzyczasie po drodze Nunex zafrapowany dzikimi okazami fauny utonął w bagnie, ale włączywszy napęd na przód udało mu się wybrnąć z bagna. Na koniec imprezy, po ognisku na składzie drewna, chwiejnym krokiem ruszyliśmy ku obeliskowi z głową, by złożyć wiązankę jodłową z kwiatami.
Marcin
Lekko nie było
Jeśli to Wojtek z cyframi to przegapiliście jeszcze 2 takie - no ale to może właśnie dlatego nazwa punktu PK3[/quote]
Patrząc na zdjęcia widzę że tę piankę to żeście zgubili
A teraz moje parę ujęć z dojazdu i trasy:
Jeszcze kilka zdjęć od Bartka:
Marcin
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)