Pokaż wyniki od 1 do 10 z 23

Wątek: Towarzysz Doskoczyński!

Mieszany widok

  1. #1
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: towarzysz doskoczynski!

    Z tego co mi mówił Kolega wynika, że nie żyje. A po informacje o Czerwonym Księciu najlepiej udać się do Wilczej Jamy. Bardzo dużo o nim słyszałam. I dobrego i złego. Polecam też " Arłamów bez kurtyny". Można tę książkę kupić w ośrodku Arłamów.

  2. #2
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie Odp: towarzysz doskoczynski!

    Zmarł albo w 2001, albo w 2002.

    Nie sądzę, żeby w Wilczej Jamie się o nim mówiło.

    Pozdrawiam
    bertrand236

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar Polej
    Na forum od
    11.2004
    Rodem z
    Międzychód
    Postów
    1,153

    Domyślnie Odp: towarzysz doskoczynski!

    Jedna z wielu anegdot o Doskoczyńskim:
    „Pewnego razu pułkownik Doskoczyński wracał swoim LandRoverem z Mucznego. W Lutowiskach usiłowała zatrzymać ich milicja. Kierowca otrzymał polecenie, aby jechał dalej. Dzielni milicjanci nie wiedzieli z kim mają do czynienia. W końcu to oni byli władzą. Dalej więc swoim gazikiem gonić nieposłusznego kierowcę. Nie wiadomo co wydarzyło się w LandRoverze, w każdym bądź razie gazik cały czas miał wiekie szanse na dogonienie uciekiniera.W Kwaszeninie szlaban był już otwarty i oba rozpędzone samochody wpadły na tereny, w których udzielnym władcą był Wielki Łowczy. Tutaj on ustanawiał prawo. Szybko o tym przekonali się milicjanci. Szlaban został opuszczony, a gazik otoczyła grupa żołnierzy. Wyciągnięto ich z samochodu i rozbrojono. Ślad po nich zaginął.
    Wkrótce zostali pouczeni z kim mają do czynienia i że nie wolno przeszkadzać w podróży panu pułkownikowi. Aby ta nauka lepiej im się utrwaliła, ... przez dwa tygodnie rąbali w lesie drzewo.”
    Pozdrawiam
    Przemek

  4. #4
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2001
    Rodem z
    Warszawa (Ochota)
    Postów
    2,529

    Domyślnie Odp: Towarzysz Doskoczyński!

    Poleju, dość dobrze znam (i pamiętam) realia z okresu PRL. Owa anegdota wydaje mi się wręcz wyssana z palca.

    Przede wszystkim VIP-y, a do nich niewątpliwie należał ów pułkownik, dysponowały tzw. erkami, czyli przepustkami zwalniającymi ich z wszelkiej kontroli milicyjnej. Były różne rodzaje takich przepustek: niektóre należało pokazać po obowiązkowym zatrzymaniu się, a innymi wystarczało tylko "pomachać" milicjantowi z okna samochodu w czasie jazdy.
    Poza tym milicja dysponowała spisanymi numerami i markami samochodów, którymi jeździły "najważniejsze persony" na danym terenie. Absolutnie nie wydaje mi się prawdopodobne, aby na bieszczadzkiej prowincji w czasach PRL (gdzie i gdy syrenka oraz maluch były oznakami luksusu) mogło dojść do takiej "pomyłki" milicjantów.

    Być może coś było "na rzeczy", np. jakaś scysja pomiędzy panem K.D. a milicją, ale na pewno nie w sposób przedstawiony w tej niby anegdocie.
    Bo różnego rodzaju "awantury" pomiędzy poszczególnymi formacjami mundurowymi miały miejsce i w okresie PRL, tylko że o tym było cicho, w zasadzie nic nie przedostawało się do opinii publicznej. Pan pułkownik K.D., jeśli służył w BOR, dysponował legitymacją SB. A ta formacja z kolei nie była lubiana w MO, zwłaszcza na szczeblu podstawowym.

    A owo "zniknięcie" i dwutygodniowe "uwięzienie" milicjantów, połączone w dodatku z obowiązkową pracą, to już zupełna lipa. Być może komendant wojewódzki w Krośnie oddelegował czasowo kilku milicjantów do służby w ośrodku rządowym i stąd się wzięła ta cała "historia".
    Serdecznie pozdrawiam
    Stały Bywalec.
    Pozdrawia Was także mój druh
    Jastrząb z Otrytu

  5. #5
    Literat Roku 2013

    Awatar trzykropkiinicwiecej
    Na forum od
    04.2007
    Rodem z
    Nigdziebądź nad Osławą
    Postów
    1,841

    Domyślnie Odp: Towarzysz Doskoczyński!

    ....aj Bywalcze... i zepsułeś taką fajną bajkę.. co ja teraz będę wnukom opowiadał... przecież nie Potockiego!?

  6. #6

    Domyślnie Odp: towarzysz doskoczynski!

    ja słyszałem tą historię inaczej byłem kierowcą Doskoczńskiego jako żołnierz w latach 1970/1972 i rzecz się miała w Łańsku

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Towarzysz Jerzy Harasymowicz
    Przez Marcin w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 48
    Ostatni post / autor: 14-02-2014, 11:43
  2. Trzydniowiański Wierch
    Przez MORF w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 21-01-2013, 15:52
  3. Janusz Szlifiński VINCENZ - KOCIUBYŃSKI. LITERACKIE SPOJRZENIA NA HUCULSZCZYZNĘ.
    Przez trzykropkiinicwiecej w dziale Bibliografia Bieszczadów
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 18-11-2009, 22:52
  4. Beksiński
    Przez długi w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 18-04-2006, 13:54
  5. Ryszard Szociński
    Przez ebik w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 14-09-2005, 11:32

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •