" Jeden z żołnierzy,który strzegł ośrodka w Kazimierzowie (Mucznem) opowiadał jak wiózł wozem ciężarowym, wąską drogą pełną zakrętów karmę dla zwierzyny. Nagle zauważył naprzeciw jadącego z dużą prędkością landroverem Doskoczyńskiego. Natychmiast ustąpił mu miejsca, zjeżdżając na pobocze, ale prawą stroną wozu zjechał do rowu. Wieczorem żołnierz ten otrzymał pięć dni urlopu za, że zachował się elegancko ustępując pułkownikowi z drogi. Po powrocie z urlopu otrzymał pięć dni paki za to, że zjechał do rowu"
" Dziwak z pomysłami wariata, autor różnych fanaberii. Kiedy nie słuchały go jego pieski wymierzał im karę aresztu i zmiejszał racje żywnościowe. Podczas jazdy trasą z Arłamowa do Mucznego nie do pomyślenia było, gdy przyjeżdżał pułkownik aby spotkać psa bez uwięzi, kazał je strzelać i le to kończyło się dla właściciela".
"Pepera nazywał Doskoczyńskiego czarną postacią łowiectwa i człowiekiem, który miał najwięcej podłych cech charakteru, spośród ludzi, których znał. Aby nie było żadnych wątpliwości co do wymowy tej opinii, Pepera uzupełniał to takim zdaniem: Jeżeli mierzyć negatywne cechy człowieka liczbą stu, to pułkownik Doskoczyński miał ich 99"
"Arłamów bez kurtyny'' Wiesław Białkowski