Cytat Zamieszczone przez dorota z krakowa Zobacz posta
Mnie jest tylko przykro, że różne cwaniaczki usiłują robić kasę na Łemkach, Bojkach czy Hucułach,
a może zwyczajnie starają się zarobić na życie swoje i rodziny
czerpiac - mniej lub bardziej (po)twórczo - z tradycji okolicy, gdzie mieszkają?

Cytat Zamieszczone przez dorota z krakowa Zobacz posta
nie mając nawet bladego pojęcia, co jedli ci ludzie...
a Ty masz? (-;

Cytat Zamieszczone przez dorota z krakowa Zobacz posta
To przecież byli biedacy, którzy na co dzień spożywali zupę z pokrzyw, lub jakieś inne ugotowane zioła; od święta może może rosół z kury, smaku którego nawet nie potrafimy sobie wyobrazić.
Pierogów z rydzami chyba nie robili - po pierwsze mąka służyła do pieczenia chleba,
pierogi -tak, czy konkretnie z rydzami - to nie wiem (-;
ale akurat masa potraw mącznych i grzyby leśne - obok ziemniaków, kiszonej kapusty, czasem nabiału
- jak najbardziej figurowały w codziennym menu Łemków (-;

(zupa z pokrzyw AFAIR nie - ale bodaj z lebiodki czy innego zielska
'awaryjnie' w ubogich rodzinach na przednówku itd.)

w rzeczonej Wysowej jadłem np. kisełycię i hałuszki

z braku lepszych źródeł:
http://www.beskid-niski.pl/index.php...ultura/kuchnia

Serdeczności,

Kuba