Pokaż wyniki od 1 do 10 z 75

Wątek: Budowa w Cisnej

Mieszany widok

  1. #1

    Domyślnie Odp: Budowa w Cisnej

    Dajmy właścicielowi szansę na ukończenie budowy i ugotowanie czegokolwiek. I spójrzmy na to w ten sposób - lepsza taka cepeliada niż pagoda w stylu McDonald'sa [/quote]
    Zgadzam się z Tobą. To było tak ironicznie napisane.
    Nie mam zamiaru niczego wysadzać ani podpalać.
    Tym bardziej, że akurat Cisna, to nie moje klimaty.
    Poczekamy, zobaczymy, a przede wszystkim odbędziemy degustację.
    Mnie jest tylko przykro, że różne cwaniaczki usiłują robić kasę na Łemkach, Bojkach czy Hucułach, nie mając nawet bladego pojęcia, co jedli ci ludzie...
    To przecież byli biedacy, którzy na co dzień spożywali zupę z pokrzyw, lub jakieś inne ugotowane zioła; od święta może może rosół z kury, smaku którego nawet nie potrafimy sobie wyobrazić.
    Pierogów z rydzami chyba nie robili - po pierwsze mąka służyła do pieczenia chleba, a po drugie, piszcząca bieda, ciężka praca, walka o trwanie i przetrwanie w tych warunkach i czasach - chyba nie były inspiracją do myśli o takich fanaberiach.
    Natomiast uważam, że ktoś zakładając autentyczną, bieszczadzką knajpę, powinien dotrzeć do źródeł - podawać w niej takie potrawy, jakie faktycznie gościły na stołach w tutejszych mieszkańców - zupa z pokrzywy - czemu nie, podpłomyki czy inne bieda-placki, jakieś przetwory z autentycznych leśnych malin, borówek...

  2. #2

    Domyślnie Odp: Budowa w Cisnej

    Cytat Zamieszczone przez dorota z krakowa Zobacz posta
    Natomiast uważam, że ktoś zakładając autentyczną, bieszczadzką knajpę, powinien dotrzeć do źródeł - podawać w niej takie potrawy, jakie faktycznie gościły na stołach w tutejszych mieszkańców - zupa z pokrzywy - czemu nie, podpłomyki czy inne bieda-placki, jakieś przetwory z autentycznych leśnych malin, borówek...
    To może spróbuj sama taką knajpę założyć i serwuj tam sobie zupy z trawy, pierogi z pokrzyw i spalone podpłomyki. A potem spróbuj jeszcze z tego menu sobie zarobić.
    Ja osobiście wolałbym postawić chatę o nazwie Łemkowyna, podać tam coś dobrego co się sprzedaje i na tym zarobić. I szczerze mówiąc tego typu zdania jak się tu pojawiają miałbym serdecznie w... nosie.

    Nie znam gościa, który to robi ale jeśli sobie założył, że na swojej ziemi za swoje pieniądze zrobi knajpę łemkowską, słowiańską czy inną wikińską to jego zasmarkane prawo a jak Wam się nie podoba, na siłę podejrzewam Was tam targał nie będzie.
    Tak sobie chłop wymyślił, to tak a reszcie od tego wara. Nie podoba się - omijać.
    Ostatnio edytowane przez Viperaberus ; 22-04-2008 o 19:09
    Sława Starym Bogom...

  3. #3
    Bieszczadnik
    Na forum od
    04.2004
    Rodem z
    Warszawa
    Postów
    150

    Domyślnie Odp: Budowa w Cisnej

    Cytat Zamieszczone przez Viperaberus Zobacz posta
    To może spróbuj sama taką knajpę założyć i serwuj tam sobie zupy z trawy, pierogi z pokrzyw i spalone podpłomyki. A potem spróbuj jeszcze z tego menu sobie zarobić.
    Ja osobiście wolałbym postawić chatę o nazwie Łemkowyna, podać tam coś dobrego co się sprzedaje i na tym zarobić. I szczerze mówiąc tego typu zdania jak się tu pojawiają miałbym serdecznie w... nosie.

    Nie znam gościa, który to robi ale jeśli sobie założył, że na swojej ziemi za swoje pieniądze zrobi knajpę łemkowską, słowiańską czy inną wikińską to jego zasmarkane prawo a jak Wam się nie podoba, na siłę podejrzewam Was tam targał nie będzie.
    Tak sobie chłop wymyślił, to tak a reszcie od tego wara. Nie podoba się - omijać.
    SIC.

  4. #4

    Domyślnie Odp: Budowa w Cisnej

    Cytat Zamieszczone przez Goska Zobacz posta
    SIC.
    emmmmm o co chodzi? :)
    Sława Starym Bogom...

  5. #5
    Bieszczadnik
    Na forum od
    04.2004
    Rodem z
    Warszawa
    Postów
    150

    Domyślnie Odp: Budowa w Cisnej

    Cytat Zamieszczone przez Viperaberus Zobacz posta
    emmmmm o co chodzi? :)
    Że się podpisuje pod tym co napisałeś.

  6. #6
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: Budowa w Cisnej

    Cytat Zamieszczone przez Viperaberus Zobacz posta
    Tak sobie chłop wymyślił, to tak a reszcie od tego wara.
    a co ty go tak zawziecie bronisz??? masz swoje udzialy w tej knajpie czy co??
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  7. #7
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2007
    Postów
    343

    Domyślnie Odp: Budowa w Cisnej

    Cytat Zamieszczone przez dorota z krakowa Zobacz posta
    Mnie jest tylko przykro, że różne cwaniaczki usiłują robić kasę na Łemkach, Bojkach czy Hucułach,
    a może zwyczajnie starają się zarobić na życie swoje i rodziny
    czerpiac - mniej lub bardziej (po)twórczo - z tradycji okolicy, gdzie mieszkają?

    Cytat Zamieszczone przez dorota z krakowa Zobacz posta
    nie mając nawet bladego pojęcia, co jedli ci ludzie...
    a Ty masz? (-;

    Cytat Zamieszczone przez dorota z krakowa Zobacz posta
    To przecież byli biedacy, którzy na co dzień spożywali zupę z pokrzyw, lub jakieś inne ugotowane zioła; od święta może może rosół z kury, smaku którego nawet nie potrafimy sobie wyobrazić.
    Pierogów z rydzami chyba nie robili - po pierwsze mąka służyła do pieczenia chleba,
    pierogi -tak, czy konkretnie z rydzami - to nie wiem (-;
    ale akurat masa potraw mącznych i grzyby leśne - obok ziemniaków, kiszonej kapusty, czasem nabiału
    - jak najbardziej figurowały w codziennym menu Łemków (-;

    (zupa z pokrzyw AFAIR nie - ale bodaj z lebiodki czy innego zielska
    'awaryjnie' w ubogich rodzinach na przednówku itd.)

    w rzeczonej Wysowej jadłem np. kisełycię i hałuszki

    z braku lepszych źródeł:
    http://www.beskid-niski.pl/index.php...ultura/kuchnia

    Serdeczności,

    Kuba

  8. #8
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Budowa w Cisnej

    Cytat Zamieszczone przez jacob.p.pantz Zobacz posta
    pierogi -tak, czy konkretnie z rydzami - to nie wiem (-;
    Te pierogi co ja jadłam w Krakowie to konkretnie byłych chyba coś a'la ruskie, tylko sos był ze smażonych rydzów (bardzo smaczne ale coś ok 15 zł a i tak było to najtańsze drugie danie w karcie).

    Zaś mój Michał sobie zamówił jakąś zupę, chyba kapuśniak, też b. smaczny.
    Do tego grzane wino oraz piwo z "wkładką" czyli z kieliszkiem wiśniówki w środku.

    Razem za skromny obiad dla dwóch osób coś ok 45 zł.

    Poza tym - chylę jak zwykle czoła przed wiedzą panów P. i K. i wstydzę się swojego nieuctwa.

    Pozdrowienia

    Basia

  9. #9
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Budowa w Cisnej

    Cytat Zamieszczone przez dorota z krakowa Zobacz posta
    Dajmy właścicielowi szansę na ukończenie budowy i ugotowanie czegokolwiek. I spójrzmy na to w ten sposób - lepsza taka cepeliada niż pagoda w stylu McDonald'sa
    Zgadzam się z Tobą. To było tak ironicznie napisane.
    Nie mam zamiaru niczego wysadzać ani podpalać.
    Tym bardziej, że akurat Cisna, to nie moje klimaty.
    Poczekamy, zobaczymy, a przede wszystkim odbędziemy degustację.
    Mnie jest tylko przykro, że różne cwaniaczki usiłują robić kasę na Łemkach, Bojkach czy Hucułach, nie mając nawet bladego pojęcia, co jedli ci ludzie...
    To przecież byli biedacy, którzy na co dzień spożywali zupę z pokrzyw, lub jakieś inne ugotowane zioła; od święta może może rosół z kury, smaku którego nawet nie potrafimy sobie wyobrazić.
    Pierogów z rydzami chyba nie robili - po pierwsze mąka służyła do pieczenia chleba, a po drugie, piszcząca bieda, ciężka praca, walka o trwanie i przetrwanie w tych warunkach i czasach - chyba nie były inspiracją do myśli o takich fanaberiach.
    Natomiast uważam, że ktoś zakładając autentyczną, bieszczadzką knajpę, powinien dotrzeć do źródeł - podawać w niej takie potrawy, jakie faktycznie gościły na stołach w tutejszych mieszkańców - zupa z pokrzywy - czemu nie, podpłomyki czy inne bieda-placki, jakieś przetwory z autentycznych leśnych malin, borówek...[/quote]


    A skąd Ty wiesz co będzie serwowane. Polecam kilka książek kucharskich regionalnych np."Kuchnia podkarpacka", "Leksykon podkarpackich smaków" itd. Jak przeczytasz przepisy i kilka regionalnych potraw przygotujesz to pogadamy. Akurat pierogi były podstawą diety w Bieszczadach.
    Kończ Waćpani wstydu oszczędź.

  10. #10
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Budowa w Cisnej

    Cytat Zamieszczone przez dorota z krakowa Zobacz posta
    To przecież byli biedacy, którzy na co dzień spożywali zupę z pokrzyw, lub jakieś inne ugotowane zioła; od święta może może rosół z kury, smaku którego nawet nie potrafimy sobie wyobrazić.
    Pierogów z rydzami chyba nie robili - po pierwsze mąka służyła do pieczenia chleba, a po drugie, piszcząca bieda, ciężka praca, walka o trwanie i przetrwanie w tych warunkach i czasach - chyba nie były inspiracją do myśli o takich fanaberiach.
    Natomiast uważam, że ktoś zakładając autentyczną, bieszczadzką knajpę, powinien dotrzeć do źródeł - podawać w niej takie potrawy, jakie faktycznie gościły na stołach w tutejszych mieszkańców - zupa z pokrzywy - czemu nie, podpłomyki czy inne bieda-placki, jakieś przetwory z autentycznych leśnych malin, borówek...
    Chcesz masz.
    Jest taka knajpa. W Polańczyku. Nazywa się Oberża Zakapior. Dziś grupa zaciągnęła mnie do knajpy abym zobaczyła menu. Tam wśród innych potraw figurowała "zupa-dupa". Szczęka mi co nie co opadła ale znalazłam właściciela. I szczeka już mi "zachwiała się w zawiasach". Kolega z którym współpracuję od roku założył to dziwo. Prawdziwy zakapior czyli Sikorka w ogródku piwnym. Prawdziwa kuchnia bieszczadzka, prawdziwe świeżutkie potawy z przedziwnymi ziołami-chabaziami rosnącymi u nas.
    Menu tak dziwne, że nie potrafię zacytować. Mam ściągę ale o niej później.
    Grupa rzuciła się na "zupę-dupę", która okazała się pychotą. Jest to zupa z borowików i suszonych śliwek. Ja dostałam placki po zakapiorsku. Gdy zobaczyłam ten półmisek to aż się przeraziłam. Kto to zje? Były przepyszne ale zjadłam tylko 1/3 porcji.
    Potem Adam pokazał mi książeczkę, którą można u niego kupić. "Kuchnia Bieszczadu z pogranicza łemkowsko-bojkowskiego" Krzysztofa Antoniszaka.
    Fantastyczne przepisy, często typu zupa z niczego. Są też takie odświętne jak pstrągi po fredrowsku. Co najważniejsze są to autentyczne przepisy z naszych stron. Niektóre potrawy to zagadki np. nupis kapuściany z melisą.
    Polecam też fajną Karczmę Bieszczadzką w Polańczyu. Przeciekawe wnętrze. Dobre piwo i dobra pomidorówka.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. OW Perełka w Cisnej
    Przez Paweł w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 04-02-2014, 14:10
  2. Gastronomia w Cisnej.
    Przez WUKA w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 18-12-2010, 20:45
  3. Posterunek MO w Cisnej
    Przez Jurko51 w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 17-12-2009, 20:28
  4. Budowa Gospodarstwa Agroturystycznego
    Przez Piotr Tuniewicz w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 44
    Ostatni post / autor: 09-08-2006, 17:33
  5. Budowa na Tworylnem?
    Przez zillo w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 24
    Ostatni post / autor: 05-06-2006, 16:40

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •