Cytat Zamieszczone przez dorota z krakowa Zobacz posta
To przecież byli biedacy, którzy na co dzień spożywali zupę z pokrzyw, lub jakieś inne ugotowane zioła; od święta może może rosół z kury, smaku którego nawet nie potrafimy sobie wyobrazić.
Pierogów z rydzami chyba nie robili - po pierwsze mąka służyła do pieczenia chleba, a po drugie, piszcząca bieda, ciężka praca, walka o trwanie i przetrwanie w tych warunkach i czasach - chyba nie były inspiracją do myśli o takich fanaberiach.
Natomiast uważam, że ktoś zakładając autentyczną, bieszczadzką knajpę, powinien dotrzeć do źródeł - podawać w niej takie potrawy, jakie faktycznie gościły na stołach w tutejszych mieszkańców - zupa z pokrzywy - czemu nie, podpłomyki czy inne bieda-placki, jakieś przetwory z autentycznych leśnych malin, borówek...
Chcesz masz.
Jest taka knajpa. W Polańczyku. Nazywa się Oberża Zakapior. Dziś grupa zaciągnęła mnie do knajpy abym zobaczyła menu. Tam wśród innych potraw figurowała "zupa-dupa". Szczęka mi co nie co opadła ale znalazłam właściciela. I szczeka już mi "zachwiała się w zawiasach". Kolega z którym współpracuję od roku założył to dziwo. Prawdziwy zakapior czyli Sikorka w ogródku piwnym. Prawdziwa kuchnia bieszczadzka, prawdziwe świeżutkie potawy z przedziwnymi ziołami-chabaziami rosnącymi u nas.
Menu tak dziwne, że nie potrafię zacytować. Mam ściągę ale o niej później.
Grupa rzuciła się na "zupę-dupę", która okazała się pychotą. Jest to zupa z borowików i suszonych śliwek. Ja dostałam placki po zakapiorsku. Gdy zobaczyłam ten półmisek to aż się przeraziłam. Kto to zje? Były przepyszne ale zjadłam tylko 1/3 porcji.
Potem Adam pokazał mi książeczkę, którą można u niego kupić. "Kuchnia Bieszczadu z pogranicza łemkowsko-bojkowskiego" Krzysztofa Antoniszaka.
Fantastyczne przepisy, często typu zupa z niczego. Są też takie odświętne jak pstrągi po fredrowsku. Co najważniejsze są to autentyczne przepisy z naszych stron. Niektóre potrawy to zagadki np. nupis kapuściany z melisą.
Polecam też fajną Karczmę Bieszczadzką w Polańczyu. Przeciekawe wnętrze. Dobre piwo i dobra pomidorówka.