Najczęściej widzę swoje sikorki, słyszę dzwońce, obserwuje sójki ale te "syberyjskie" zimą. Zafascynowała mnie raz pokrzewka ogrodowa. Zbytnio zbliżyłam się do jej gniazda. To maleństwo aby mnie i moje zwierzaki przepędzić symulowało atak. Leciała prosto na mnie, na wysokości oczu, w ostatniej chwili wzbiła się wyżej w powietrze. Nie wiem jak one w tak nieprzyjaznym środowisku (kilka-kilkanaście kotów) są w stanie wyprowadzić młode. Za chwilę zacznie się ptasie darcie dziobów, wiosenna codzienna pobutka. Już rozpoczynają koncert. Szczególnie piękny glos ma słowik. Teraz mamy młodego. Jego poprzednik miał przepiękny głos i bardzo bogaty repertuar.