W zeszłą sobotę miałem dużo szczęścia, bo wieczorem usłyszałem puchacza. Niedaleko Połoniny Caryńskiej. Było ciepło, śnieżnie i gwieździście. Puszczyk tez się wesoło chichotał.
Rano, przy podejściu na Połoninę odzywał się świergotek. Wiosna, choć śnieg był po kolana.
Długi


Odpowiedz z cytatem