No cóż, odwieczny problem.

Tak się zastanawiam jeno, czy nawet gdyby postawić te kosze na śmieci, to czy cham, który rzuca je dziś w krzaki trafi jutro do kosza?
Dla wielu ludzi zniesienie śmieci "na dół" nigdy nie stanowiło problemu.

Inna sprawa z tymi toitojami - nas..ć se w kieszeń i znieść na dół nie można.

Myślę, że trza będzie krzyżyk postawić nad kilkoma miejscami i na "straty' je spisać, pogodzić sie z degradacją środowiska, gdy już wszystko zadeptane będzie asfaltem polać, a i z synantropizacją sie pogodzić, która zresztą i tak postępuje.
Infrastrukturę pobudować i tłumy co sezon witać.


Zrównoważony w końcu rozwój mamy....choć chciałoby się go z równowagi wytrącić czasem....

Pozdrawiam:)