Witam serdecznie.
Może na wstępie nieco się przedstawię.
Urodziłem w się Komańczy, ale wychowywałem w Tarnowie. Mieszkałem wiele razy w Bieszczadach tj Kalnica, Wetlina, Cisna.
Mam bardzo ważne dla mnie pytanie. Piszę teraz opowiadanie z historią Cisnej w tle. Mieszkając tam słyszałem wiele razy, ze tamtejszy posterunek wyleciał w powietrze z winy milicjantów, którzy zaprószyli ogień w magazynie broni. Dostępna mi literatura twierdzi, ze był to atak ukraińskich oddziałów. Moze ktoś z was ma jakies wiadomości?
Osobiście znałem się z kobietą, którza przeżyła ten wybuch. Była wtedy niemowlęciem i jakimś cudem nie zginęła, pomimo obecności na miejscu.
Bardzo mi na tym zależy i proszę o pomoc. Można na maila
reuter@star.net.pl
Dziękuję z góry