Strona 8 z 18 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 71 do 80 z 252

Wątek: Paralotnie nad BPN . cd..

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik
    Na forum od
    12.2006
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    125

    Domyślnie Odp: Paralotnie nad BPN . cd..

    Nie znajdziesz takich informacji nigdzie. Nikt o zdrowych zmysłach głowy by sobie nie zawracał.. Polecam sporty przyjazne naturze. „Paralotnie’ sa w światowej czołówce . A to ci pech!! CO NIE ?

    ps.Niestety,ale na sile można wszystko przeforsować..

    pozdrav!

  2. #2
    zarandok
    Guest

    Domyślnie Odp: Paralotnie nad BPN . cd..

    hmmmm.... no właśnie pytam dlatego że w tak zorientowanym gronie może ktoś coś wie na ten temat chodzi o to że nie tylko nad BNP paralotniarze mają takie kłopoty. najczęściej jak wiadomo chodzi o tereny na których występują chronione gatunki ptaków. a jeśli tak właściwie nikt nie sprawdzał w jaki sposób i czy wogóle zagraża to ptakom to może warto by było się tym zainteresować świat zwierząt jest bardzo dynamiczny i ciągle nas zaskakuje. Natura jest o wiele mądrzejsza i bardziej dynamiczna niż wielu się wydaje. napewno jednak same nawet sprzyjające paralotniarzom wyniki badań nie wystarczą. potrzebna jest jeszcze dobra wola ludzi. jak zawsze....

  3. #3
    Bieszczadnik
    Na forum od
    12.2006
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    125

    Domyślnie Odp: Paralotnie nad BPN . cd..

    Jedno jest pewne –gdyby nie ptaki nie byłoby paralotni!!.
    Jest wiele dowodów na to,ze ptaki nie maja problemów ze wspólnym lataniem z szybownikami.

    Niema żadnych,które przemawiałyby przeciw..

    pozdrav

  4. #4
    Bieszczadnik
    Na forum od
    02.2008
    Postów
    304

    Domyślnie Odp: Paralotnie nad BPN . cd..

    Odpowiadam: do QSQS
    Turysta zazwyczaj porusza sie po szlakach
    Orliki (ptaki drapieżne)zazwyczaj zakładają gniazda daleko od szlaków
    Paralotnie mogą być praktycznie wszędzie - istnieje O WIELE WIęKSZE PRAWDOPODOBIEńSTWO, żE PTAK DRAPIEżY PORZUCI LęG WłAśNIE Z POWODU INGERENCJI LOTNIARZY.
    W każdym razie idąc tokiem twojego rozumowania - piszesz,ze sam nie wiesz czy szkodzi to ptactwu a zatem wiedząc jakie jest ryzyko pomimo wszystko chcesz POTENCJALNIE szkodzić( nie mając podstaw naukowych i 100% pewności) Dziwne, zaprawdę dziwne...

  5. #5
    Bieszczadnik Awatar Pyra.57
    Na forum od
    08.2006
    Rodem z
    stolica Pyrlandii
    Postów
    1,596

    Domyślnie Odp: Paralotnie nad BPN . cd..

    Powiem tak, w czasch gdy po świecie biegały dinozaury (jak mówią moje dzieci) zdobywałem umiejętności lotnicze. Latełem na szybowcach (bo wtedy paralotni, lotni itp. wynalazków jeszcze nie był) ale wtedy nikomu do głowy nie przychodziło latać nad obszarami objętymi ochroną. Ale może to były inne czasy i teraz wszyscy chcą poznawać przyrodę ojczystą z góry. Moim zdaniem oprócz ochrony przyrody należy również widzieć bezpieczeństwo samych lotniarzy jak również tych co poruszają się po szlakach. Czasami może się zdarzyć, że taki awiator wyląduje komuś na głowie i proszę nie mówić, że to niemożliwe bo są przepisy i procedury które to uniemożliwiają. Sierżant w wojsku mówił, że niemożliwym jest przewrócić hałm na lewą stronę i spać na suficie przykrytu kocem. Z własnego doświadczenia wiem, że przepisy są częstokroć nieprzestrzegane. Stąd i wypadki
    Pozdrawiam
    Marek

  6. #6
    sturnus
    Guest

    Domyślnie Odp: Paralotnie nad BPN . cd..

    No tak...
    Najpierw było że rozumiecie, że wiecie że paralotnie nie ingerują w środowisko... ale PRAWO JEST PRAWO!!! i trzeba go przestrzegać! Teraz, gdy okazało się że wiadomy zakaz funta kłaków wart nie jest okazuje się że paralotniarzom mówicie WON! NIELZJA! Że płoszą, straszą, przeganiają. Co o tym myślę powiedziałem w jednym z pierwszych postów na tym wątku. Cień? Paralotnia lecąc na wysokości kilkuset metrów nie rzuca cienia na ziemię. Dlaczego? Fizyka się kłania. Zachęcam Kubę.p.panc do wyjaśnienia tym którzy mają braki w tym temacie. Płoszenie ptactwa? Ptaki przez wieki nauczyły się reagować i bać człowieka. Nawet reagować na kij trzymany w ręku i "wycelowany" w ich stronę. Ale nie na paralotniarza. Z jego strony nic im nie grozi. Ptactwo trudno jest wypłoszyć na stałe z okolicy niektórych lotnisk gdzie stwarzają zagrożenie dla lotów. No i argumentacja Kuby, że człowiek przez wieki wtopił się w Bieszczady, że nie płoszy... Przytocz ją Kuba panu Winnickiemu. Wyzwie Cie od najgorszych. Wszak on twierdzi że człek nie powinien Mieć wstępu na teren Parku. No chyba że nosi nazwisko Winnicki, lub glejt z takowym podpisem. Wtedy może chocby na motorze :) Jak choćby konne przejażdżki. Toz jak koń poniesie to może misia przez cały park przegnać. Na śmierć! Tyleż w tym sensu co w stwierdzeniu że lądujący awaryjnie paralotniarz strasze spustoszenie w bieszczadzkim ekosystemie może zdziałać. Wątek ten dotyczył zasadności wprowadzenia zakazu. Wszyscy mówili że owszem. Są podstawy prawne. Teraz nikt (nawet Kuba) nie udeżył się w pierś. Teraz paralotniarze są BE! Dlaczego przewodnicy ta twierdzą? Bo Dyrekcja Parku tak twierdzi. A że zależności istnieją (choćby te glejty zezwalające na wejście tam gdzie szary człek nie może) to po co sie narażać. Dyrekcji zmierza do zakazu zwiedzania Parku przez indywidualnego turystę. Podkreślam - INDYWIDUALNEGO! Zwiedzać będzie można w grupach zorganizowanych. A zgadnijcie kto je będzie oprowadzał? Czy teraz dziwi kogoś ta adoracja Dyrekcji Parku przez środowisko przewodników?

    pozdrawiam

    PS. Zarzuca się, również mi arogancki język, obrażanie adwersarzy. Jeśli prośba o czytanie z rozumieniem jes obrazą, to przepraszam. Jeśli ktoś wygaduje głupoty to mówię że to głupoty. I tyle... A dziwi mnie to że czyni to na przykład człowiek zaczynający swą wypowiedż od "Ci chłopcy.."
    I jeszcze jedno... Jeśli na kogoś spadnie duża kupa, to proszę pamiętajcie że teraz jest okres przelotu bocianów... Naprawdę nie wszystkiemu winni są paralotniarze...

  7. #7
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Paralotnie nad BPN . cd..

    Cytat Zamieszczone przez sturnus Zobacz posta
    Dlaczego przewodnicy ta twierdzą? Bo Dyrekcja Parku tak twierdzi. A że zależności istnieją (choćby te glejty zezwalające na wejście tam gdzie szary człek nie może) to po co sie narażać. Dyrekcji zmierza do zakazu zwiedzania Parku przez indywidualnego turystę. Podkreślam - INDYWIDUALNEGO! Zwiedzać będzie można w grupach zorganizowanych. A zgadnijcie kto je będzie oprowadzał? Czy teraz dziwi kogoś ta adoracja Dyrekcji Parku przez środowisko przewodników?
    Proszę o dowody.
    Dobra taktyka. Będę to tak długo powtarzał aż ktoś w to uwierzy. Taka spiskowa teoria trafia do wielu.
    Przewodnicy powiązani są tajemnymi nićmi z dyr BdPN. Razem tworzą sitwę, której zadaniem jest gnębienie paralotniarzy i rozjeżdżanie parku prze quady i skutery.

  8. #8
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Paralotnie nad BPN . cd..

    Cytat Zamieszczone przez sturnus Zobacz posta
    Najpierw było że rozumiecie, że wiecie że paralotnie nie ingerują w środowisko... ale PRAWO JEST PRAWO!!! i trzeba go przestrzegać! Teraz, gdy okazało się że wiadomy zakaz funta kłaków wart nie jest okazuje się że paralotniarzom mówicie WON! NIELZJA! Że płoszą, straszą, przeganiają. Co o tym myślę powiedziałem w jednym z pierwszych postów na tym wątku.
    Uprzejmie proszę o nie wrzucanie wszystkich dyskutantów do jednego worka.

    Ja nie piszę o straszeniu, bo po prostu NIE WIEM, jaki wpływ ma paralotniarstwo na ptaki.

    Argumenty ani jednej strony (paralotniarzy), ani drugiej (tu reprezentowanej przez Lucynę) absolutnie do mnie nie przemawiają.

    1. Jeśli czegoś NIE WIEM - to staram się być ostrożna i robić tak aby szkodzić jak najmniej.

    2. Przyznaję rację Kubie - tez uważam że BdPN powinien przedstawić więcej rzeczowych argumentów na obronę swoich tez.

    3. Co do prawa - od samego początku i od swojego pierwszego postu w tym wątku Kuba pisał że akty prawne zezwalają parkowi na objecie zakazem latania obszaru poniżej 1000 m nad ziemią, powyżej parkowi nic do tego.
    Ale w parku nie wolno też startować i lądować i zgodnie z prawem dyrekcja może tego zabronić.
    Nie rozumiem co się zmieniło ?

    4. Też jestem przewodnikiem z uprawnieniami m. in. na Bieszczady (poza tym - na cale polskie Beskidy i Tatry).
    Nie wykorzystuję żadnych "specjalnych zezwoleń" aby chodzić w miejsca gdzie "normalnym śmiertelnikom" wejście jest zabronione.
    Szczerze - to mnie w ogóle nie ciągnie (no może poza Tatrami, ale i tak głównie słowackimi ;-) )

    Jeśli mam chęć pochodzić sobie w dzikie miejsca jadę sobie na Słowację, na Ukrainę, do Rumunii.

    5. Zupełnie niepotrzebnie większość wypowiedzi zawiera taki poziom emocji.
    To nikogo nie przekonuje a budzi złość.

    Pozdrowienia

    Basia

  9. #9
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Paralotnie nad BPN . cd..

    Cytat Zamieszczone przez Basia Z. Zobacz posta
    Uprzejmie proszę o nie wrzucanie wszystkich dyskutantów do jednego worka.

    Ja nie piszę o straszeniu, bo po prostu NIE WIEM, jaki wpływ ma paralotniarstwo na ptaki.

    Argumenty ani jednej strony (paralotniarzy), ani drugiej (tu reprezentowanej przez Lucynę) absolutnie do mnie nie przemawiają.

    1. Jeśli czegoś NIE WIEM - to staram się być ostrożna i robić tak aby szkodzić jak najmniej.

    2. Przyznaję rację Kubie - tez uważam że BdPN powinien przedstawić więcej rzeczowych argumentów na obronę swoich tez.



    4. Też jestem przewodnikiem z uprawnieniami m. in. na Bieszczady (poza tym - na cale polskie Beskidy i Tatry).


    5. Zupełnie niepotrzebnie większość wypowiedzi zawiera taki poziom emocji.
    To nikogo nie przekonuje a budzi złość.
    Basiu mam kilka pytań do Ciebie jako przewodnika z uprawnieniami m.in.na Bieszczady.
    1. Czy posiadasz licencję BdPN?
    2. Czy posiadasz licencję jakiegokolwiek górskiego parku narodowego?
    3. W jakich szkoleniach odnośnie bieszczadzkiej przyrody ostatnio tj. na przestrzeni ostatniego roku uczestniczyłaś?
    4. W jakich szkoleniach, konferencjach, sympozjach, spotkaniach roboczych brałaś udział?
    5.Kiedy ostatnio byłaś na terenie BdPN?

  10. #10
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Paralotnie nad BPN . cd..

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Basiu mam kilka pytań do Ciebie jako przewodnika z uprawnieniami m.in.na Bieszczady.
    1. Czy posiadasz licencję BdPN?
    2. Czy posiadasz licencję jakiegokolwiek górskiego parku narodowego?
    3. W jakich szkoleniach odnośnie bieszczadzkiej przyrody ostatnio tj. na przestrzeni ostatniego roku uczestniczyłaś?
    4. W jakich szkoleniach, konferencjach, sympozjach, spotkaniach roboczych brałaś udział?
    5.Kiedy ostatnio byłaś na terenie BdPN?
    Mam ważne i odnawiane regularnie co roku licencje dwóch PN - babiogórskiego i tatrzańskiego.
    Bieszczadzką tez mogę mieć w każdej chwili (jak każdy czynny przewodnik), ale nie będę się w tym roku starać bo nie przewiduję abym w tym roku prowadziła wycieczki w Bieszczadach.

    O pienińską też się nie staram, w razie potrzeby wyrobię sobie na miejscu, zresztą w Pieninach wolno prowadzić bez licencji.

    Gorczański P.N. licencji nie wymaga.

    Z racji swojego miejsca zamieszkania traktuję Bieszczady jako "marginalny" teren uprawnień (prowadzę zwykle w Beskidach i Tatrach, na Tatry jest najwięcej zleceń, ale w tym roku mam już np. zaklepaną wycieczkę w Gorce), co nie zmienia faktu, że zgodnie z prawem mogę również i po Bieszczadach prowadzić wycieczki.

    W sympozjach nie uczestniczę, wolę jeździć w góry

    Często (średnio 5-6 razy w roku) jeżdżę też na różne szkoleniowe imprezy, czasem sama takie organizuję, ale nie są to "sympozja", tylko po prostu wycieczki, lub spotkania dotyczące wybranego tematu.

    A przede wszystkim zupełnie nie rozumiem - co to wszystko ma wspólnego z tematem tego wątku ?

    Napisałam powyżej wyraźnie i w tym całkowicie popieram Kubę - że dyrekcja Parku Narodowego powinna lepiej i wyraźniej tłumaczyć swoje zarządzenia i dlaczego one są takie a nie inne.
    To co obecnie napisano na stronie BdPN mnie nie przekonuje.

    Tatrzański PN ma swój kwartalnik "Tatry" gdzie jest bardzo dużo informacji i przekonywających dyskusji - dla przykładu - dlaczego tak bardzo szkodliwe jest biwakowanie w Tatrach. Były i dyskusje panelowe na temat wspinaczki w Tatrach Zachodnich. Wypowiadały się wszystkie zainteresowane strony.

    W Bieszczadach takiego popularnonaukowego pisma brakuje.

    Ja bym bardzo chętnie i z ogromną ciekawością przeczytała zapis dyskusji przedstawicieli paralotniarzy z dyrekcją BdPN.

    I o to mi chodzi w tym co piszę - i to jest mój postulat do dyrekcji BdPN, Ciebie się nie czepiam.

    Pozdrowienia

    Basia

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Co piszczy w trawie w BPN...
    Przez tidżej w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 26-02-2017, 14:52
  2. Paralotnie i ptaki.
    Przez Franko w dziale Wypoczynek aktywny w Bieszczadach
    Odpowiedzi: 38
    Ostatni post / autor: 03-09-2008, 14:17
  3. Faszystowskie zagrywki strazników BPN
    Przez freebies w dziale Wypoczynek aktywny w Bieszczadach
    Odpowiedzi: 42
    Ostatni post / autor: 12-03-2008, 00:44
  4. paralotnie nad BPN
    Przez QSQS w dziale Wypoczynek aktywny w Bieszczadach
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 25-04-2007, 22:47
  5. Parking BPN w Bukowcu.
    Przez Wiesiek w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 11-07-2001, 18:13

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •