widziałem paru pijanych w marszu
- cóż, ani specjalnie daleko, ani specjalnie szybko nie szli;
ale jeśli twierdzisz, że byś i za nimi idąc zabłądził - nie będę polemizował... ((-;
to po co ze mną tyle gawędzisz, Nieciekawy Paralotniarzu Polski? ((-;
a nie 'milisz' się niemile w tej opini? (-;
dyrekcja zwykle nawet nie wie komu wydaje lub że w ogóle wydaje (-;
ten czy inny pracownik coś tam wykłada, pokazuje, potem czasem sprawdza test
i wypisuje świstek - na dodatek i bez tego można w BdPNie i paru innych wodzić - i np. ja kieeedyś akurat w Bieszczadzkim tak właśnie czyniłem (((-;
a jeszcze chwilkę temu Ty sam cyzelowałeś tę analogię bez sprzeciwu? (((-;
skoro rozporządzenie uzależnia coś od zgody PNu,
to znaczy, że PN może powiedzieć 'wolno' albo 'nie wolno';
no i właśnie to drugie w regulaminie czyni
coś jeszcze rani Twoje pojmowanie rzeczywistości? (((-;
no to fruuu
- udowodnijże, iż fucktycznie jest jak piszesz - swym wzniosłym (ponad 1km) milczeniem (((-;
primo:
skoro tak dobrze znasz intencje prawodawcy, to czego nie wiedziałeś, co on napisał? (-;
secundo:
lotniowate zostały wyłączone z ogólnych regulacji dla latadeł
w całym szeregu tematów, może dla nich zbyt poważnych? (-;
wszystko latające - poza rakietami i tymi kilkoma odrzutowcami, które dzięki stosunkowi mocy silnika do masy
potrafią 'stanąć na ciągu' i to akurat robią - unosi się dzięki prawom aerodynamiki (-;
no to jest to kolejny barrrrdzo istotny powód, by trzymały się z daaaaala od PNu
- skoro tak niesterowalne i mogą nagle zechcieć wylądować np. w rezerwacie;
dyrekcja PNu - o ile by to czytała - byłaby Ci niezmiernie wdzięczna
za tak istotny argument przeciwko para-lataniu
(((-;
akurat nigdy nie jeździłem prywatnym samochodem po Bieszczadach (-;
nie - cudzysłów i emotek - o ile rozumiesz, o co chodzi (((-;
Lecimy dalej?
Serdeczności,
Kuba



Odpowiedz z cytatem