Taki zakaz powstał po mojej osobistej wizycie u dyrekcji parku. Chciałem uregulować sprawę dotyczącą latania nad parkiem. Może to co powiem będzie dziwne ale w sumie to chciałem ograniczyć latanie. Chciałem wyeliminować niedzielnych pilotów, przez których są same problemy. Przedstawiłem dyrektorowi przepis, który pozwala statkowi powietrznemu bez napędu - paralotnia, lotnia, szybowiec - latanie nad parkiem i wtedy się zaczęło.
Tydzień później przy wejściach na szlak wisiał nowy ładnie zalaminowany regulamin parku z zakazem używania paralotni, lotni i spadolotni.
Po pierwsze co to znaczy zabrania się używania - niech jasno sformułują zakaz i niech on brzmi: zakaz latania na paralotniach, lotniach i szybowcach nad parkiem (oczywiście bez napędu czyli silnika). Wątpię, żeby tak sformułowali zdanie ponieważ było by to wbrew prawu. a tak jest zakaz używania i tyle.
A teraz przykład. Polska jest w EU oraz w układzie s Schengen. Pewien Słowak planuje przelecieć ze Sniny SK na paralotni, lotni, szybowcem (do wyboru) do Ustrzykd D. PL. Sporządza plan lotu i co robi - zagląda do stref powietrznych danego kraju. Widzi że może polecieć na naszymi pięknymi górami i nie ma żadnego ograniczenia. Jest tylko ograniczenie wysokości ale dla statków powietrznych z napędem. Więc leci. Lata nad naszym parkiem i guzik go obchodzi co to za kartka z zakazami przypięta pineską do drzewa czy budki biletera. A na dodatek tylko po Polsku. W świetle prawa lotniczego może latać do bólu.
Tak samo jak prawo lotnicze odnosi się do ruchu w powietrzu, tak kodeks ruchu drogowego reguluje kwestie poruszania się po drogach. A teraz wyobraźdzcie sobie jak dyrektor wprowadza do regulaminu parku, że po drogach publicznych na terenie parku obowiązuje ruch lewostronny
pozdrawiam
payonk



Odpowiedz z cytatem