Cytat Zamieszczone przez gremium Zobacz posta
Strażnica była również w Beniowej później w Siankach w bydynku na prawo od dworca kolejowego przy samych torach prawdopodobnie to jest długi biały budynek jakieć 300 metów od dworca ale pewien na 100% nie jestem. Ciężko go porównać ze zdjęciami przeszkadzają trochę stojące w Siankach wagony kolejowe. Mój pradziadek był tam naczelnikiem straży granicznej do 1933 roku i w 1933 z Sianek został przeniesiony do Komańczy i tam pracował do 1939 roku. W Komańczy budynek straży granicznej stał na skraju lasu dokładnie na przeciwko Stacji kolejowej Komańcza - Letnisko. W miejscu gdze kiedyś stał widać tylko inne ukształtowanie ziemi. A był to ładny 2 piętrowy bydynek w którym mieszkały 4 rodziny. Obok była wędzarnia i stajnia dla dwóch koni. Nie wiem za jaki obszar granicy odpowiadała strażnica w Siankach ale pracując w Komańczy odpowiadał za rejon do Cisnej.
Gremium, jeśli znasz jakieś szczegóły z pracy pograniczników w Siankach i Komańczy, opowiedz. Ciekawi mnie np jak wyglądał wrzesień 39 przy granicy słowackiej. Chyba w tekstach dra Olejki wyczytałem, że Słowacy zastrzelili polskiego pogranicznika w pierwszych dniach września,koło tunelu, jeszcze zanim przekroczyli granicę. Nigdzie też nie dotarłem do informacji czy przez przełęcz łupkowską jeździły przed wojną pociągi pasażerskie, jaki w ogóle był stopień wykorzystania tej linii. Czy pogranicznicy próbowali wogóle bronić granicy przed Słowakami?