Nie wiem czy zły. Strach ma duże oczy. W ub. roku kilka razy grupy zabrałam do Mucznego aby poobserwować małe Borybory. Po raz pierwszy miałam okazję zobaczyć rozwój warchlaków. Co mnie zaskoczyło? Ich nogi. Poruszają się z gracją tancerek.
Nie wiem czy zły. Strach ma duże oczy. W ub. roku kilka razy grupy zabrałam do Mucznego aby poobserwować małe Borybory. Po raz pierwszy miałam okazję zobaczyć rozwój warchlaków. Co mnie zaskoczyło? Ich nogi. Poruszają się z gracją tancerek.
...w kwestii dziedziczenia.. ;-)
Mamusia moja będąc biednym Łemkowskim przesiedleńcem na pomorzu, często wypasała wołki po lasach , i razu pewnego z kuzynką znalazły kilka warchlaków, po czym pakowały sobie do rękawów bo "fajnie kwiczały" ... ciekawe w jakim procencie mam bzdury w głowie po Matce.. na pewno wspinanie po drzewach... ale to nie zaglądanie pod "losze" ataki...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)