Szlak graniczny chodzi za mną już od paru lat. :) Podejść się nie boję, ale w połączeniu z błotem, może być troszkę mniej przyjemnie.

WojtekR, czy myślisz, że podczas standardowego czerwca szlak graniczny można przejść (względnie) suchą stopą? :) Czy jednak poczekać do złotej bieszczadzkiej jesieni?

M.P.

PS: Dzięki za praktyczne wskazówki!