Na prośbę Basi Z. wrzucam bardziej szczegółowe informacje nt. przejścia szlakiem granicznym w Beskidzie Niskim. Ten odcinek niebieskiego szlaku przebyłem następująco
Dzień 1: Grybów - Przełęcz nad Czarną
Dzień 2: Przełęcz nad Czarną - Wysowa
Dzień 3: Wysowa - Przełęcz pod Zajęczym Wierchem
Dzień 4: Odpoczynek w bazie namiotowej w Radocynie (mała trasa po okolicy)
Dzień 5: Przełęcz pod Zajęczym Wierchem - Przełęcz Mazgalica
Dzień 6: Przełęcz Mazgalica - Kiczera
Dzień 7: Nieplanowany odpoczynek z powodu załamania pogody
Dzień 8: Kiczera - Jasiel
Dzień 9: Jasiel - Łupków
Dzień 10: Łupków - Przełęcz nad Roztokami
Dzień 11: Przełęcz nad Roztokami - Cisna [planowana trasa do Ustrzyk Górnych]
Noclegi
1. noc: w lesie nieopodal Przełęczy nad Czarną. Planowałem nocleg zupełnie na dziko przy potoku, ale przypadkiem w tym miejscu natknęliśmy się na zagospodarowane miejsce biwakowe: wiata, miejsce na ognisko i kibelek w lesie. Tylko do potoku trzeba było drałować przez chaszcze, no i płynął on jarem, którego ściany były strome i błotniste (zaliczyłem glebę przy zejściu). Niemniej można się było się umyć i zaczerpnąć wodę do picia. Jak trafić w to miejsce? Idziesz drogą z przełęczy w stronę Hańczowej i Uścia Gorlickiego. Po lewej mijasz przydrożny krzyż łemkowski i po chwili po prawej stronie, przy tablicy o skutkach wypalania traw odchodzi w las droga (w trawie). Nią ok. 150 metrów. Miejsce jest oddalone ok. 100-150 m od asfaltu.
2.noc: Pokoje gościnne Gródek w Wysowej (http://www.wysowa.ovh.org/). Miejsce polecone mi na forum "Sercu bliski Beskid Niski". Jak najbardziej słusznie. Nocleg w dwójce za 28 zł od osoby (my spaliśmy w czwórce, ale byliśmy tam sami). Wszelkie wygody przed wejściem w dzicz (w pokoju lodówka, radio, telewizor, łóżko z pościelą, stół z krzesłami, własny balkon; łazienka na korytarzu; dostęp do dobrze wyposażonej kuchni). Co równie ważne - przemiła właścicielka, pani Katarzyna Mruk. Bardzo blisko (2 minuty) delikatesy (warto zrobić porządne zakupy, bo potem ze sklepami krucho), poczta (3 minuty) i miejsce, gdzie można względnie tanio i dobrze zjeść (restauracja "Arkadia" - polecam!; dwudaniowy pyszny obiad za 20 zł). Blisko do parku zdrojowego i punktu aptecznego.
3. i 4. noc: Baza namiotowa Oddziału Akademickiego PTTK w Krakowie (dojście od szlaku ok. 1 godziny przez łąki, a potem drogą przez nieistniejącą wieś; jest szlak dojściowy, ale na początku trzeba iść na czuja). 4 zł za własny namiot (od osoby), 7 za miejsce w namiocie bazowym. Czynna w wakacje. Udziela zniżek (PTTK, Unia Baz). Bywa tam pusto, my trafiliśmy na grupę 50 harcerzy (a dokładnie 2 harcerzy i 48 harcerek). Poza tym kilku studentów i kilka rodzin. Kuchnia ma swój klimat, tak samo jak wieczory przy ognisku. Możliwość doskonalenia swych umiejętności w zakresie rąbania drewna (za machanie siekierą dostałem od bazowego kiełbaskę do smażenia na ognisku :D). Dobre miejsce wypadowe w okolicę (zrobiliśmy rajd po nieistniejących okolicznych wsiach). Obok ośrodek wypoczynkowy nadleśnictwa Gorlice z barem (niewielki wybór, ale śniadanie, obiad czy ciepłą kolację można zjeść; taniej niż w Wysowej, ale mniej smacznie) i sklepikiem (6 marek piwa
).
5. nocleg:
Prywatne schronisko "Hajstra" w Hucie Polańskiej (dojście od szlaku ok. 25 minut).
Możliwość spania w pokojach (od 2- do wieloosobowych; cena zależy od wielkości i tego, czy jest łazienka; dwójka z łazienką 35 zł od osoby) lub na polu namiotowym naprzeciwko (10 zł od osoby, w tym dostęp do kuchni turystycznej i całego węzła sanitarnego). Miejsce warte polecenia, choć klimat inny niż w Radocynie (w HP byliśmy jedynymi turystami, którzy dotarli tam pieszo, a nie dojechali samochodem; właściciel mówił, że schodzą prawie tylko pokoje z łazienkami!). Obok nas był rozbity tylko jeden namiot, ale jego lokatorzy nie przejawiali ochoty do konwersacji z nami, pochłonięci bez reszty wydarzeniem, jakim było wkręcenie się kleszcza dziewczynie w nogę (gadali o tym po południu, wieczorem i rano).
Przenoszę się na drugi komputer, bo muszę zwolnić ten, na którym teraz piszę![]()


Odpowiedz z cytatem