Pozwolę sobie na kilka niewinnych uwag.Np we kwestii przebaczenia. Zależy kto komu i co. W relacji męsko-żeńskiej i odwrotnie-to jest dobrze widziane,choc mało skuteczne,w przyjaźni prowokuje do zdrady,w religii do rozgrzeszenia (np Fritzlowi z Austrii,ojcu,który przez 24 lata więził córkę w piwnicy,mial z nią siedmioro dzieci,jedno spalił w piecu,gdy zmarło).Czy mozna przbaczyć zbrodnie wojenne? Na to pytanie niech każdy odpowie sobie sam,ale jesli codziennie swiętujemy Katyń,a zapominamy politycznie o Katyniach na poludniu,czy ofiarach krajowych,swiętując holocaust,to coś jest nie w porzadku. Kiszczak i Jaruzelski. Nie mieli honoru? Mogli wybrać rozwiązanie siłowe,a wybrali oddanie władzy prawicy,Zachodowi i klerowi. Swiadomie.Powołali stan wojenny,by tego dokonać z minimalnymi stratami "statystycznymi". Powinni mieć - logiczne - pomniki w calym kraju,nazwy ulic i placów i szkół i et cetera.Tymczasem traktowani sa jak kryminalisci,a Wojsko Polskie nazwane zostało przez "patriotów" związkiem przestępczym o charakterze zbrojnym.Dobre,co?
Warto pamiętac,ze honor w polityce,to inna kategoria honoru,mająca inne wymiary i cięzar.Tu nie ma żadnego Sevres ani Pytii. Judasz się nie powiesił,jak mówią niektóre ewangelie nieprawomyslne,lecz mial się dobrze,polityczny był gość,niewygodny dla dalajlamów. To kilka drobnych uwag do powyższych tekstów i nie pretendują one do wyłącznej mądrości.Unikam też" naukawych" słówek i terminów.
Pozdrowienia.


Odpowiedz z cytatem