Moi drodzy! ja nikogo nie straszę, ja jedynie uprzedzam. Myślę, że aby być w zgodzie z faktami, należy wiedzieć i o ewentualnych zagrożeniach. Powtarzam: nie pisałem przecież by kogoś odstraszać. Opisuję to co widziałem, słyszałem od ludzi raczej zaufanych i czego sam doświadczyłem np. dwa lata temu. Ja też do Sianek zaglądam często, a i raz sam przeszedłem odcinek od Bukowskiej do źródeł Sanu, i specjalnie się nie boję, choć wielkoludem nie jestem. Zapytajcie Brodę, może to wszystko poświadczyć. Chodzę tam często, ale oczy mam szeropko otwarte, bo choć ludziom trzeba wierzyć, to w dzisiejszej dobie zawsze powiem: ostrożnie!!! Dlatego polecam Negrylów, a zdecydowanie odradzam szałas w Beniowej. W końcu, jazda każdąpolskądrogą jest 1000 razy bardziej niebezpieczna niżchodzenie w pojedynkę na Opołonek o czwartej nad ranem w październiku.
pozdrawiam i życzę miłego wypoczynku i wrażeń z Worka.
sofron