Asiczko, wcale nie tak przecudnie. Grób wyraźnie niszczeje. Po raz pierwszy widziałem go 10 albo 11 lat temu. Był naprawdę w lepszym stanie. Masowe odwiedziny turystów, łażenie wokół niego, mu nie służy.
Na początku lat 90-tych dotarcie do Grobu Hrabiny było nie lada wyczynem turystycznym. Nie było parkingu w Bukowcu. Mapy były (dla tego obszaru) mniej dokładne. Leźliśmy z kumplem do Sianek na piechotę aż z Tarnawy Niżnej. W Bukowcu z powrotem byliśmy wieczorem. Trafiła się nam na szczęście jakaś zdezelowana ciężarówka, chyba ze żwirem (był to dzień powszedni).

Ostatni odcinek do Grobu Hrabiny był dość trudny do przejścia. Nie było żadnych mostków, schodków drewnianych, itp. Z pokonaniem jednego strumyka suchą nogą mieliśmy pewne kłopoty. Dookoła, z tyłu, z przodu - ani żywego ducha. Nie było BdPN, a trasa była jeszcze nieodkryta przez masowych turystów. A jeszcze wcześniej, w latach 80-tych, chyba w ogóle zabroniona.
Natomiast grób był zdecydowanie w lepszym stanie. Napisy bardziej czytelne, mniej śladów erozji. Przez te ostatnie 10 lub 11 lat uległ chyba większemu zniszczeniu, niż przez równie długi okres poprzednio.
Gdyby ktoś na poważnie zajął się jego konserwacją , nie pożałowałbym na ten cel składki.

Pozdrawiam
SB