marekm, jaż się przecież nie obrażam, to jest zresztą dość trudne, uodporniony jestem.
Podzielam Twoje dylematy, ale to tak jak z demokracją i małżeństwem: są do bani, ale na razie nie ma nic lepszego. I sporo osób z tego korzysta.
Pewno, że złotego środka nie ma i niewiedza jest czasem błogosławieństwem, lecz... chyba jednak lepiej wiedzieć, bo często można w ten sposób wielu rzeczy uniknąć. Zwłaszcza, kiedy pytający jest, hm, niedoświadczony?
A swoją drogą myślę, że takich żądnych wrażeń to i tak jest tam sporo...
Pozdrawiam
sofron


Odpowiedz z cytatem