nie lepiej przejechać legalnie na ukraińską stronę i na spokojnie sobie tam połazić?
ostatnio będąc w Tarnawie rozmawiałem ze strażnikiem granicznym, który mówił, że tamte okolice są pod 'szczególnym nadzorem' i lepiej nie ryzykować takich wycieczek. Pewnie mówił to pół żartem, pół serio, ale jak się trafi na gorliwego strażnika 'z drugiej strony' to sprawa nie kończy się papierologią na granicy tylko przymusową wycieczką do Lwowa.



Odpowiedz z cytatem